sobota, 19 stycznia 2013

Hans Ch. Andersen "Imbryk"

"Herbata jest czymś magicznym, może nawet ósmym cudem świata." H.Rahman


Moją ulubioną herbatą jest herbata zielona i o niej będzie ten post. 
Zielona herbata wpływa korzystnie na nasze zdrowie i urodę a to dzięki temu, że ma silny potencjał antyoksydacyjny  jest bogata we flawanoidy czyli silne antyoksydanty, które neutralizują szkodliwe działanie wolnych rodników. Zielona herbata może mieć dobroczynny wpływ na choroby sercowo-naczyniowe, stany zapalne,czy  chorobę Alzheimera. Podstawowym składnikiem zielonej herbaty jest flawonoid wykazujący właściwości przeciwnowotworowe, zwłaszcza wobec raka żołądka, trzustki, jelita grubego, piersi oraz płuc. Ponadto zielona herbata pomaga utrzymać masę ciała gdyż hamuje działanie enzymów wspomagających odkładanie tkanki tłuszczowej. 
Zawsze jest jakieś ALE tym razem również, te dobroczynne flawanoidy mogą powodować mniejszą przyswajalność żelaza.

Żeby korzystać z dobrodziejstw zielonej herbaty trzeba wiedzieć, że należy ją parzyć w temperaturze około 70 stopni (zależy od rodzaju herbaty w dobrym sklepie sprzedawca udzieli nam odpowiedzi jak parzyć herbatę, którą kupujemy), w koszyczku który pozwoli liściom rozwinąć się (zielona herbata potrzebuje miejsca). Jakość herbaty też jest istotna, tani miał/pył w torebeczkach ekspresowych raczej nie ma największej jakości jedynie zabarwia wodę na charakterystyczny słomkowy kolor.

Moje ulubione zielone herbaty:
Od lat moim numerem jeden jest Genmaicha 
Jest to zielona herbata japońska zwykle mieszanka Banchy (czasami Senchy) z prażonym brązowym ryżem.
Ma charakterystyczny smak, który uwielbiam. Swego czasu byłam od niej uzależniona potrafiłam wypić jej ponad 3 litry dziennie. Herbata ta wspomaga trawienie co mogę potwierdzić.

Dla mnie podobną w smaku jest chińska herbata Oolung zwana również Ulung, herbatą niebieską lub szmaragdową
Jest to herbata półfermentowana,  charakteryzuje się dużą zawartością taniny i katechin oraz niewielką ilością kofeiny.

Kukicha
Jest to japońska zielona herbata. Zbiera się jedynie pączek i trzy listki herbaty
Jest bardzo lekka i delikatna, ale może być dla kogoś za gorzka. 

W każdym sklepie z herbatami są różne mieszanki, które się różnie nazywają więc przedstawię swoje ulubione, które akurat mam pod ręką.
Laponia
Mieszanka białej i zielonej herbaty z kawałkami jabłek, czerwonym pieprzem, biszkopcikami. Pachnie przepięknie ciastem waniliowym. Bosko też smakuje. Kupuje ją w okresie świat Bożego Narodzenia, bo akurat wtedy ją sprowadzali do mojego kochanego sklepu.

Dotyk Motyla
Zielona herbata Sencha z niewielką domieszką herbaty Chun-Mee z dodatkiem jabłka, maliny, moreli. Całość dopełniają płatki kwiatu nagietka przyprawione delikatnym cytrusowym aromatem.

Truskawki w szampanie
Zielona Sencha z plasterkami truskawek, rodzynek, pączków róży, kwiatów lawendy

Truskawki w śmietanie
Sencha z dodatkiem suszonych truskawek, śmietankowego akrmelu, oraz gałązki Muira Puama

Chai & Chocolate
Była na początku dla mnie dziwnym połączeniem, zielonej herbaty i czekolady.

Jest to Sencha z małymi czekoladowymi pralinkami, czerwonym pieprzem, z kawałkami cynamonu, kardamonu. Ma ona kojarzący mi się z Indyjska herbatą zapach mocno korzenny cynamonow-kardamonowo-goździkowo-imbirowy.
Jest to na równi z Laponią herbata, która jest idealna na chłodne wieczory.

Herbata i książka to moje idealne połączenie. Pełen relax 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)