czwartek, 6 listopada 2014

Jesienny róż Inglot freedom system blush 127

Inglot Freedom system jest rozwiązaniem według mojej skromnej osoby genialnym, gdzie sami możemy komponować nasze paletki jak nam się żywnie podoba. Do tej pory używałam jedynie cieni, pigmentów, bronzera HD, pudru HD oraz pędzli Inglota jakość wszystkich tych produktów jest bardzo dobra za bardzo przyzwoitą cenę. Tym razem padło na róż w jesiennej tonacji.

Mam bardzo jasną cerę dlatego róż jest delikatną brudnoróżówą mgiełką.


Nie zawiera żadnych drobinek na dowód czego prezentuje zdjęcie porównujące go z bronzerem HD, który subtelne drobinki posiada mimo, że jest matowy ;)

na skórze prezentuje się:

Starałam się uchwycić jego delikatny i subtelny kolor.

Co do cech produktu:
+ kolor
+ łatwość aplikacji
+ pigmentacja
+ cena
+ może nie powinnam, ale dam plusa za system freedom ;)

Co do wad kosmetyk ma jedną taką samą jak inny róż który posiadam a o którym nie miałam okazji pisać jak również bronzer HD posiada tę samą wodę
- przy nakładaniu pędzlem strasznie się pyli co może wpływać na wydajność produktu.

Mimo tego minusu zapewne skusze się na jeszcze jakiś róż z tej firmy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)