sobota, 26 grudnia 2015

Odkrycia roku 2015


Zbliżający się koniec roku jest możliwością spojrzenia na 2015 lekko z dystansu i wyłowienia kosmetycznych i nie kosmetycznych perełek, które mimo że istniały na rynku już wcześniej ja odkryłam dopiero teraz. Nie będę wymieniać tu wszystkich produktów które nabyłam w mijającym roku a jedynie te, które po zakupieniu wywarły na mnie na tyle silne wrażenie, że zostaną ze mną na długo i uzyskały właśnie status odkrycia roku 2015
Aby było łatwiej podzieliłam te produkty na kategorię. Zacznijmy tą szybką przebieżkę przez moje odkrycia ;) 

Kolorówka



Konturówka do ust o tym, że ten produkt do ust istnieje od bardzo bardzo dawna na polskim rynku nie muszę nikomu mówić. Wcześniej jednak nie zdawałam sobie sprawy jaką różnicę robi używanie konturówki. Wszystko zaczęło się od:
konturówki MAC w kolorze Hip'n'Happy


A w chwili obecnej wygląda tak:


Może kolekcja nie jest jakoś zatrważająca ale uważam, ze zaczynając z punktu 0 do punktu 19 to całkiem nieźle. Pokazywałam swoje konturówki z Golden Rose o w TYM poście.
 Za co lubię konturówki:
+ nadanie ustom kształtu, można je tez powiększyć a'la Jenner ale to serio zwraca uwagę na żywo :/
+ szminki bardziej rzadkie nie rozlewają się podobnie jak błyszczyki poza kontur ust, a więc chroni przed rozmazywaniem się szminki
+ przedłuża trwałość pomadki

Konturowanie twarzy i nie mam na myśli konkretnego produktu do konturowania a sam fakt konturowania. Słyszałam o nim już dużo wcześniej jednak w 2015 r skupiłam się aby spróbować ciągle może nie osiągnęłam tego poziomu:


Ale próbuje i staram się. Używałam głównie Inglota 505, który był moim bronzerem roku 2014 KLIK  a dopiero ostatnio dostałam Kobo do konturowania na mokro. Ciągle się ucze konturować i ciągle to moje odkrycie :P

Mary Lou w tym wypadku nie chodzi mi o odkrycie rozświetlaczy gdyż tych używam od bardzo dawna a właśnie tego konkretnego produktu. Porównanie całej kolekcji rozświetlaczy pokazywałam na blogu w postach o Władcy Rozświetlenia:

Mary Lou jest dla mnie produktem idealnym i do tego wydajnym. Nadaje blasku i pasuje raczej każdej karnacji. A na pewno mojej ;) odkąd jest ze mną Marysia to nie używam innych rozśietlaczy. 

Pielęgnacja

Korund odkąd odkryłam, że częste peelingi bardzo służą mojej skórze poszukiwałam czegoś wydajnego i ścierającego nie za mocno nie za słabo.  Rozwiązaniem okazał się korund, dodaje go do żelu do mycia twarzy dwa razy w tygodniu i  wykonuje peeling. Po jego użyciu skóra jest bardzo gładka, uwielbiam to uczucie.
Barwa Siarkowa, Krem długotrwale nawilżający pisałam już o nim na blogu przy okazji tanich i dobrych kremów dla cery trądzikowej KLIK. Mam już drugie opakowanie, sam krem jest dość wydajny, fajnie nawilża.

Tołpa i znów nie mam na myśli określonego produktu a całą marką. Jak na razie wszystko po co sięgnęłam to super jakość w dość rozsądnej cenie.

Obecnie ich krem do twarzy na noc regenerujący krem korygujący dla cery trądzikowej zaskakuje mnie bardzo pozytywnie i nie wiem czy nie zostanie ze mną na dłużej.

Wszystkie ich produkty czekają niestety na recenzje, ale uwierzcie mi nie spodziewałam się takiej jakości w takiej cenie. Brawo dla firmy.

Facelle chusteczki do higieny intymnej, wcześniej używałam dużo droższych Lactacyd a tu w cenie 2 zł z czymś mam super jakość. Cenie je za wygodę w życiu codziennym i przy menstruacji. Nie umiem bez nich już żyć. A od biedy można nimi również odświeżać twarz więc takie dwa w jednym ;)

Olejek herbaciany moja walka z niedoskonałościami to nie tylko walka z wiatrakami ale również najdłuższa wojna w nowożytnej historii. Stosowałam już wszystko aby "przypalić" bolące ropne grudy czyli była już siarka, cynk, pasty dla dzieci czyli Sudokrem, Tormentiol i inne specyfiki a odpowiedź była tak blisko. Olejek herbaciany i wszystko goi się dwa razy szybciej na pewno zostanie ze mną na długo.

Wcierki do włosów i znów mam na myśli ten fakt stosowania wcierek do włosów. Przez rok wypróbowałam ich wiele i powiem jedno stosowanie i nie stosowanie wcierek robi różnicę. Moje włosy mają już fazy spokoju ale miewają też fazy zwiększonego wypadania wtedy bez wcierki ani róż. Zostaną ze mną na długo. Ich przegląd robiłam już na blogu TUTAJ ale czuje, że przydałaby się aktualizacja.

Babuszka Agafia odżywka drożdżowa ten kosmetyk to jakaś magia. Przyspiesza porost moich włosów jak nic innego. Stosuje go zwykle w systemie 1 opakowanie przerwa i znów wracam do niego. Włosy rosną jak na drożdżach. Pisałam o nim TUTAJ.

Nie kosmetyczne odkrycia 2015

W tej kategorii na odkrycie roku zasłużyły jedynie Herbaty Basilur za szeroki wybór i nie ziemski smak.

Teraz przygotowuje się do posta o klapach roku 2015, zobaczymy czy będzie ich mniej czy więcej niż moich odkryć.

Wy spotkałyście w tym mijającym roku jakieś kosmetyki, które stały się Waszym odkryciem?





10 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post, marka Tolpa jest również i moim odkryciem pielęgnacyjnym tego roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rynku od dawna, ale jednak nie było Nam po drodze ze sobą aż do tego roku. Jak się poznałam z Tołpą to aż sama się dziwie czemu wcześniej się nie skusiłam ;)

      Usuń
  2. Też mam w planach tego typu post ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno przeczytam zobaczyć co było Twoim odkryciem.

      Usuń
  3. Moim odkryciem jest na pewno płyn facelle, nad resztą musiałabym się zastanowić :) kilka produktów znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby nic z tych produktów nie jest nowością na polskim rynku jednak wcześniej nie było Nam po drodze, aż do roku 2015.

      Usuń
  4. W moim przypadku największym odkryciem okazał się top coat Golden Rose oraz baza pod cienie Zoeva:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazy z Zoevy nie znam, ale wykończę Paint Pota to może się skusze. A który konkretnie top z GR?

      Usuń
  5. Podoba mi się ten obrazek z konturowaniem :D Też w tym roku odkryłam to, i staram się powiększać moje umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprawa czyni mistrza...mam nadzieje :D

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)