środa, 22 czerwca 2016

Zwiedzamy Seul ekspresowo

Seul to piękne i ogromne miasto. Tętniące życiem połączenie tradycji i nowoczesności. Koreańczycy są sympatyczni i bardzo dumni ze swojej kultury. Jest to też bardzo tłoczne miasto powyżej 15  tys na kilometr kwadratowy dla porównania Warszawa to tylko 3 tysiące 372 na kilometr kwadratowy. Tak więc "stężenie" człowieka na metrze kwadratowym będzie nieporównywalnie większe w Seulu. Z całą pewnością nie zobaczyłam w Seulu wszystkiego co ma do zaoferowania to wielkie i wspaniałe miasto. Jednak od czegoś trzeba zacząć. 
Od czego zacząć zwiedzanie? My zaczęliśmy od Changdeokgung Palace.



Połączenie wzniesienia, pałacu i nowoczesności. Tu na zdjęciu pałac Gyeongbokgung, który niestety był zamknięty. 
Wracając do Changdeokgung Palace uważam, że to piękne i urokliwe miejsce. Jedno z nielicznych, które przetrwały japońską okupację. 

Tu na myśl przychodziły mi filmy Kung Fu.



Chong-jon Hall



Kolejne połączenie tradycji i nowoczesności w tle.




Te sekretne drzwi przywodzą mi na myśl wiele romantycznych filmów.



Niektóre uliczki wyglądają jak z lat 70' i 80'. Za Dworcem Centralnym w Warszawie ;) 



To, że w pejzażu miasta widać wzniesienia jest dla mnie niesamowite. 


Niektóre uliczki wyglądają tak, że nie wybrałabym się tam nocą. Ale każde miasto ma takie miejsca nic w tym niezwykłego. 

Ponieważ lubimy zakupy musieliśmy się zorientować się gdzie się udać i tak na zakupy kosmetyczne polecono mi Myeongdong, ale o tym w osobnym poście. Tak na zakupy polecono Nam Dongdaemun Market.


Oprócz marketów znajduje się tam wyglądające jak stacja kosmiczna lub Star Trek Enterprise centrum kultury i sztuki.

Gdzie Pan grał Chopina, prawie jak w domu.







Więcej zdjęć nie zrobiłam, ale  mam nadzieje, że ta ekspresowa podróż przez kawałek Seulu przypadła Wam do gustu.

4 komentarze:

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)