wtorek, 12 lipca 2016

Inny codzienny makijaż


Bardzo lubię makijaż z kreską ale co zrobić jeśli mamy dość czarnych, brązowych czy w innym kolorze kresek? Może cielista? W zasadzie jest to oszukana kreska, bo wolna przestrzeń między cieniami z dolnej i górnej powiece pociągnięty korektorem.



Na pewno jest to coś niespotykanego u mnie. Ale czy skusze się na to w codziennej rutynie. raczej nie zabiera jeszcze więcej czasu niż kreska eyelinerem.

Użyłam:
cienie:  Inglot 407, Naked: Naked, Buck, Half Bake oraz tuż Lancome  Grandiose
róż Inglot 99
 Wy się skusicie na taka kreskę czy wolicie jednak klasyczną wersję?

6 komentarzy:

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)