poniedziałek, 24 października 2016

powrót do krainy młodości- Harry Potter i przeklęte dziecko


Oficjalnie w nocy z 22 na 23 października premierę miała najnowsza książka o przygodach nie młodego już czarodzieja. Księgarnie szykowały się na nalot fanów i zapewne nalot miał miejsce. Ja postanowiłam swoją książkę kupić w spokoju a nie w tłumie, z resztą jedna noc niczego nie zmieni. A teraz kiedy oficjalnie jestem już po lekturze najnowszej części przygód Harrego mogę się wypowiedzieć na jej temat. 

Swoją przygodę ze światem czarodziejów rozpoczęłam kiedy miała wejść czwarta część powieści czyli w 2001 roku, miałam wtedy 16 lat więc na książki patrzę przez pryzmat sentymentu. 

Jeśli chodzi o moją recenzję nie znajdziecie tutaj opisu fabuły ani nic z tych rzeczy, nie musicie bać się, że popsuje wam przyjemność czytania. 

Jeśli chodzi o formę jest to typowa sztuka, mamy tutaj więc tylko dialogi okraszone didaskaliami, lekko rozczarowujące. Zważywszy, że lubiłam wszelkie opisy magicznego świata Rowling. Co do samej fabuły nie można się przyczepić jest ona ciekawa, występują pewne uproszczenia i kilka rzeczy wymagałoby sprecyzowania jednak jest to forma teatralna, a więc nie można za bardzo wdawać się w rozwijanie pobocznych wątków.  forma nie jest moim jedynym zarzutem, kolejnym jest postać Rona, jest tak dalece rozczarowująca że nawet bez komentarza. Przez zastosowanie koncepcji sztuki pozostali bohaterowie również są dość płascy. jednak Ron pobił wszelkie rekordy. 

Podsumowując fabuła dobra, koncepcja rozczarowująca. Pozycja dla fanów.

2 komentarze:

  1. oo, z przyjemnością przeczytałabym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko się czyta więc polecam jeśli lubisz historie Harrego Pottera ;)

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)