poniedziałek, 25 września 2017

Seria jesienna. Po co sięgnę tej jesieni - szminki


W serii jesiennej pojawiły się już perfumy KLIK i paznokcie KLIK teraz czas na szminki. Co roku roku pokazuję Wam moje ulubione jesienne szminki TUTAJ oraz TUTAJ, aby nie powtarzać w kółko tych samych szminek dzisiaj pojawią się kolejne szminki, które w moim odczuciu idealnie nadają się na jesień.
W tym roku mój wybór padł na:
(Kolory idąc od góry)
1. Avon Pure Pink, matowa szminka jest to taki satynowy mat, bardzo komfortowa w noszeniu. przy nakładaniu przypomina te Bourjois rouge edition velvet czyli dają trochę taki sylikonowy efekt. Szminka jest mniej trwała niż maty z Golden Rose jednak jest bardziej komfortowa w noszeniu mniej wysusza usta.

2. Avon Carnation kolejna szminka z Avonu tym razem jest to szminka klasyczna. Ładny odcień, dzienny odcień, zbliżony do naturalnego koloru ust.
3. Wet'n'Wild Wine Room, matowa szminka marki, która niedawno zagościła na polskim rynku. Na tą firmę warto zwrócić uwagę ze względu na duży wybór kolorów, przystępną cenę i trwałość. Ponadto firma nie testuje na zwierzętach. Szminki matowe tej firmy są bardzo trwałe, nie wysuszają mi ust, są komfortowe w noszeniu. Jedyną ich wadą jest dziwna trochę tempa konsystencja, ale jakoś nie przeszkadza mi to w ich używaniu. Mam też kilka innych szminek tej firmy i muszę powiedzieć, że uczucie między Nami jest. Jeśli jesteście zainteresowane moimi produktami tej firmy to dajecie znać z chęcią przygotuje Wam posta.
4. Golden Rose 05 w zestawieniu jesiennych szminek nie mogłoby zabraknąć szminki z Golden Rose. 05 jest pięknym jesiennym fioletowym kolorem, jedyny z nią problem to formuła tego koloru, wypływa poza kontur ust.






Jakie kolory zagoszczą u Was jesienią?

sobota, 23 września 2017

Seria jesienna. Po co sięgnę tej jesieni - lakiery do paznokci


W poprzednim poście serii jesiennej zaprezentowałam Wam moje ukochane jesienne perfumy, zarówno w wersji lux jak i tej ekonomicznej. Dziś zaś pochylimy się nad lakierami do paznokci.
Po długich miesiącach noszenia hybryd powróciłam do tradycyjnych lakierów do paznokci chodź nie ukrywam faktu, że hybrydy są wygodniejsze przez swoją trwałość.

Jesienne kolory zawsze mnie urzekają dlatego mam ich kilkanaście, jednak wybrałam z nich te najbardziej reprezentacyjne dla tej pory roku.

1. Essie all tied up, ten kolor posiada mikro złoty shimmerek którego nie widać na paznokciach.
2. Essie island hoping, jest to bardzo twarzowy chłodny, brudny fiolet. Dodatkowo lakier jest bardzo trwały, jak nigdy nosiłam go bez większego uszczerbku na paznokciach tydzień, co dla mnie w przypadku lakierów tradycyjnych jest rekordem zwykle odpryskują po maksymalnie 3 dniach.
3. Pupa 014 jest chłodnym różem.
4. Astor 616 Dark Chocolate to tak ciemna czekoladka, że aż prawie czarna. Odważny lakier trochę taki wamp.



Na obydwu zdjęciach Astor wygląda na czarny, ale on nie jest czarny. Jest w kolorze bardzo ciemnej czekolady. I bardzo go lubię na paznokciach, prezentuje on mroczniejszą stronę jesieni.

A co u Was gości jesienią na paznokciach?

czwartek, 21 września 2017

Seria jesienna. Po co sięgnę tej jesieni - perfumy

TAG: Kocham jesień robiłam w 2015 r. dlatego nie będę go powtarzać ponieważ część odpowiedzi jest nadal aktualna jak np.  "Gdybyś poszła na imprezę halloweenową za co byś się przebrała?" nadal przebrałabym się za psychopatycznego mordercę, a jak bym to zrobiła oraz odpowiedzi na kilka innych pytań znajdziecie w tamtym poście. 

Aby nie odgrzewać starego kotleta, bo może się to źle skończyć dla wątroby dziś będzie o produktach, po które najczęściej sięgam jesienią. A konkretnie o perfumach, których zapach uwodzi mnie jesienią. 

Najpierw marki selektywne = drogie


Gurlain Samasara
 Są to orientalno- drzewne perfumy. Ich zapach jest w moim odczuciu ciepły, otulający. Taki typowo jesienny. Nuty głowy to: brzoskwinia, ylang-ylang, bergamotka; nuty serca: irys, fiołek, korzeń irysa, jaśmin, róża, narcyz; nuty bazy: irys, drzewo sandałowe, fasolka tonka, ambra, piżmo, wanilla. Jednym słowem wszystko co lubię w perfumach. Zapach jest bardzo trwały. Jego minusem dla mnie jest cena coś ok. 300 zł., ale można czasami ustrzelić tu i ówdzie promocję. 

Thierry Mugler Angel
Pisałam o nim na blogu KLIK. Zapach, który jednym się podoba innym nie. Dla jednych pachnie "piwnicą, kryptą, piękną wampirzycą, cmentarzem". Nie mam pojęcia jak pachnie wampirzyca i cmentarz, zapach krypt lubię niemniej jednak nigdy nie zdarzyło mi się poczuć tych woni w tych perfumach. Dla mnie pachnie słonym karmelem, wanilią, oraz cytrusami. Do której grupy Ty się zaliczasz? Jak widać ja te perfumy uwielbiam, ba kocham. Perfumy te są mega trwałe i mocne. Wystarczy odrobina a będziemy pachniały cały dzień. Słowo. To najmocniejsze i najbardziej trwałe perfumy z tego zestawienia. Cena 300 zł. 

Lancome  tresor la nuit
Kolejne perfumy z serii tych orientalnych, tym razem jednak orientalno- waniliowe. Nutami głowy jest: bergamotka, gruszka, tangeryna; nutami serca: kwiat wanilii, czarna róża, marakuja, truskawka,; nuty bazy: paczula, papirus, kadzidło, liczi, pralina, wanilia, karmel, kawa, kumaryna, lukrecja. 
Zapach jest ciepły, otulający jednak delikatniejszy niż dwa poprzednie. Cena ok 300 zł. 

Perfumy, które oscylują w okół wartości 300 zł., a co zrobić by było bardziej ekonomicznie? Jakiś czas temu naszło mnie na jakieś nowe perfumy, a tu w portfelu hula wiatr. Idąc ulicą zobaczyłam szyld o perfumach marki Mistral. Poszłam kupiłam jedne, inspirowane perfumami, które bardzo dobrze znam. I ja nie byłam w stanie wywąchać różnicy. Pewnie znajdą się ludzie co są w stanie , jednak mój nos widać jest dość chamski. Jeśli zaś chodzi o jesień z tej marki najbardziej podpasowały mi perfumy nr:

88 Czyli jak widać po moim mazaku na butelce jest to inspiracja Black Opium od YSL. Zapach jest orientalno- waniliowy. Miękki otulający. Trwałość gorsza niż tych trzech wspomnianych wyżej, cena też jest niższa. Razem z buteleczką kosztowały mnie ok. 25 zł. Nie będę w ich przypadku pisała o nutach głowy, serca i bazy, ale na prawdę są bardzo udatną "inspiracją" oryginalnych perfum. 
Kolejnym nr jest 40 czyli inspiracja Armani Si są to słodkie szyprowo- owocowe perfumy. Trwałość jest niezbyt powalająca, ale jak w przypadku nr 88 kosztowały one mniej niż 30 zł. Zapach mniej jesienny, niż te powyższe. Jedna z koleżanek z pracy pytała się czy to nie La vie la belle od Lancome. Czyli jednak perfumy są podobne nie tylko do Si ;) 
Ostatni nr z tego zestawienia to 142 czyli inspiracja Organzą od Givenchy kocham te perfumy, jednak 419 zł za 50 ml., lub 300 zł za 30 ml., obecnie jest poza moim zasięgiem. Rzadko bywają na promocji :( jednak ten zapach mimo, że mniej trwały pachnie bardzo podobnie. Wszystkie te zapachy pachną niemalże identycznie jak te, którymi są inspirowane. Rozróżnić je można jedynie po trwałości, te perfumy za 25 zł nie są zbyt trwałe. Organza to orientalno- kwiatowe perfumy miękkie, otulające, ciepłe. 

A Wy jakie perfumy lubicie? Jesienią sięgacie po cięższe słodkie perfumy, orientalne, drzewne czy wręcz na odwrót? Lub w ogóle dobór perfum nie jest dla Was powodowany porą roku? 

wtorek, 19 września 2017

Seria Podkładowa. Podkłady dla bladzioszków: Wet'n' Wild Photofocus, Revlon Colorstay, Catrice Liquid Coverage, Oriflame, Ingrid

Na rynek polski całkiem nie dawno weszła marka Wet'n'Wild a całkiem niedawno wszedł jej podkład Photofocus, który na zagranicznym YT miał tyle zachwytów, ochów i achów. Podkładu użyłam dopiero jeden raz dlatego nie mogę się o nim wypowiedzieć, ale mogę pokazać jego kolor i porównać do innych podkładów z mojej kolekcji. 
Muszę przyznać, że moja skóra strasznie zjaśniała, nie od tego że się nie opalam lub używam filtra UV 50000 PA+++++++++++, ani nie wiodę wampirzego życia. Zaobserwowałam, że odkąd zmagam się z Hashimoto moja cera zbladła i to bardzo.Dlatego teraz poszukuję odcieni dla baldzioszków i muszę powiedzieć, że w końcu na polskim rynku drogeryjnym mamy jakiś wybór. 
Podkłady od lewej:

Wet'n'Wild Photofocus Soft Ivory,
Revlon Colorstay Combination /oil150 Buff,
Revlon Colorstay Combination /oil 110 Ivory,
Oriflame Giordani Gold Age Defying Foundation Porcelain,
Catrice HD Liquid Coverage Foundation 010 Light Beige :
Catrice hd liquid coverage odcień 010 vs. 020
Catrice HD Liquid Coverage Fundation vs. Estee Lauder Double Wear 
 Catrice HD Liquid Coverage Fundation



Jak widać W'n'W jest jaśniejszy niż Colorstay 150 i mniej różowy niż 110 Ivory.

Ponieważ w drogerii Natura dostaniemy również w rozsądnej cenie podkłady polskiej marki Ingrid, gdzie można znaleźć kolory dla bladzioszków. Zobaczmy jak na ich tle prezentuje się W'n'W.
Od lewej:
 Wet'n'Wild Photofocus Soft Ivory,
Ingrid dr Makeup 100 Porcelain,
Ingrid idealMatt 300 Kość słoniowa,
Ingrid ideaLumi 200 kość słoniowa



Z nich wszystkich najbardziej różowy się zdaje się Ingrid dr makeup 100, a najbardziej żółty idealMatt 300.

Znacie te podkłady, lubicie?

niedziela, 17 września 2017

Holograficzne lakiery do paznokci

Uwielbiacie przedmioty, które załamując światło mienią się kolorami? Ja uwielbiam i moje serce bije szybciej kiedy widzę taki efekt, który niczym łzy jednorożca zabiera mnie w krainę radości. Dziś mogę już śmiało powiedzieć, że jestem "holosexualna". Pierwszy raz z takim określeniem spotkałam się na YT na kanale Simply Nailogical i jeśli kochacie holograficzny efekt i jeszcze nie znacie tego kanału to polecam go Wam z całego serca. 
Przechodząc do mojej holo kolekcji składa się ona z kilku lakierów


dokładnie z 10. Połowa z nich to Colour Alike:


  1. 532 Niebieściak KLIK
  2. 502 figa z makiem
  3. 503 o w bombkę!
  4. 530 Jak mus to mus
  5. Black Saint

Zrobienie dobrego zdjęcia lakierów holo jest nie lada wyzwaniem mam nadzieję, że chociaż minimalnie udało mi się załapać ten efekt. 

Kolejne trzy lakiery to A England, lakiery tej marki gościły już u mnie na blogu 


6. Crown of Thistles KLIK
7. Sleeping Palce KLIK
8. Fated Prince KLIK


Kolejne dwa lakiery to nowości u mnie


9. Golden Rose Holographic 02
10. Kiko Holographic 006

Jak widać po próbniku lakiery mają różny efekt holo. Co do trwałości lakierów się nie wypowiem, bo ciężko oczekiwać od normalnego lakieru trwałości hybrydy. Znacie jakieś inne holograficzne lakiery, czy może taki efekt nie jest dla Was? 

sobota, 9 września 2017

Co się stało z kanałami urodowymi?

Dziś nadeszła pora na typowo przegadany post. Dlaczego jestem dla blogu tak rzadko? I gdzie jest mój zapał do bywania w urodowej blogosferze? Na te pytanie postaram się odpowiedzieć poniżej. 
Uzbrójcie się w cierpliwości i ze względu na pogodę może w herbatkę z cytryną. Zapraszam.

 Promowanie "na siłę"

Zacznę od urodowej części internetu i dlaczego mnie tak mało. 
Ostatnio po prostu odkryłam, że mam dość promowania kosmetyków przez wielkie i małe koncerny  "na siłę". Co znaczy "na siłę"?

Zdarza się, że odpalacie internet a tam w jednym czasie wszędzie, ale to wszędzie jest o jednym produkcie. Na blogach, na kanałach urodowych z różnicą kilku dni lub nawet tygodnia wałowany jest temat konkretnego kosmetyku i jego cudownych właściwości. 

Pamiętacie jak wszyscy nagle podkreślali brwi jednym produktem? I jeśli dobrze sięgam pamięcią nie znalazłam opinii negatywnych na temat tego produktu. To cud. Przeglądając wizaż można znaleźć rożne opinie zachwyty, opinie obojętne lub w ogóle negatywy. Jednak wszyscy go używający przed kamerami byli zadowoleni. Czy dlatego, że go dostali? Czy na prawdę był taki epicki tego nie wiem.
Ten moment z tym produktem to był ten moment kiedy pomyślałam sobie "ej coś jest nie tak". Do tej pory miałam nadzieję, że polski "jutub" jest wolny od tego typu zagrywek, bo przecież nigdy by nie zachwalały czegoś co jest nie dobre ze względu na swoje dobre imię. Jednocześnie przecież wszyscy wiemy, że coś co sprawdziło się u mnie może nie sprawdzić się u ciebie więc nie przesadzaj itd. (parafrazując wypowiedzi niektórych). Zaczęłam się zastanawiać, a co ja bym zrobiła dostałam coś od koncernu i to zjadę to może już nigdy żaden koncern nic mi nie wyśle o rany. A to źródło utrzymania jest, ja żyje z kanału czy z bloga to z pracą tak się nie fika jak w przypadku hobby dlatego trzeba przynajmniej być lakonicznym.

Kolejne takie rzuty promocji były najbardziej zauważalne w przypadkach książek. Kiedy w jednym czasie pojawiały się na wszystkich blogach i większości kanałów YT. Jak to działa możecie zobaczyć w TYM poście o tym jak wyglądała promocja książki "Skin Coach" oraz jakie wartości sobą ta książka reprezentuje. 

Dzięki takim akcjom poczułam takie zniechęcenie, zasmucenie i rezygnacje. "Jutub" stał się czymś czym nie powinien być: maszynką do zarabiania pieniędzy. Dziewczyny, które zaczynały od drogeryjnych podkładów teraz od "wielkiego dzwonu" ich użyją i zrobią jakiś makijaż takimi produktami. A mi się znudziło patrzeć jak ktoś nakłada kosmetyki za równowartość czyjejś pensji. 

Również straszliwie działają na mnie akcje to mój ulubiony kosmetyk, używam go i używam. Po czym następują np. 3 makijaże z nim a potem przepadł jak kamień w wodę i nie ma. Jest hit wszyscy pokazują a potem pustka, kto kupił bazując na zachwytach ten ma, ale już musi kupić kolejny najlepszy. I znowu kółko się powtarza. 

"Nie podoba się, to nie oglądaj"

Stosując się do tej rady nie oglądam. Mam dość wciskania mi na siłę produktów. Poszukuje teraz osób które to co robią, robią z czystej przyjemności a nie biznesu. 
Rozumiem paczki PR jak inaczej moglibyśmy zobaczyć tyle recenzji kosmetyków, gdyby nie one. Ale informacje o tym powinny być umieszczone. A jeśli produkty z paczki są przedstawione tak, że płyną nad nimi zachwyty a przez kolejne pół roku nie pojawią się ani razu, czy to w makijażu czy jakiś ulubieńcach (o denkach nie wspomnę) znaczy, że leżą odłogiem i takie cudowne to one nie były. Chciałabym szczerości i przynajmniej minimalnego poziomu jakiejś spójności.

Blogowy zapał

Wszystkie wyżej wymienione sytuacje wpłynęły na mój blogowy zapał. Mój blog to moje hobby. To moje miejsce do dzielenia się z Wami moimi makijażami, produktami, przemyśleniami itd. Mam nadzieję, że będziemy się tu spotykały i przy herbatce czy kawce wymieniały poglądami informacjami. 

Ciekawi mnie jak Wy odbieracie to jak w obecnej chwili wygląda blogosfera i YT? Może znacie jakiś kanał, który możecie polecić, a który jeszcze jest taki prawdziwy?

Pozdrawiam i udanego weekendu życzę