niedziela, 28 grudnia 2014

Projekt Studniówka: Baza pod podkład

 Witam w moim pierwszym poście z cyklu Projekt Studniówka.



Zgodnie z zapowiedzią moją oraz wake up make up Projekt Studniówka rozpoczął się postem dotyczącym Przygotowania cery/ skóry można przeczytać o tym TUTAJ. Dziś czas na kolejny krok czyli bazę pod podkład. 
Kiedy szłam na studniówkę nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Stosujemy bazę kiedy nasza skóra już jest odpowiednio przygotowana czyli po kremie a przed podkładem.
Zadaniem bazy jest:
1. Wygładzić naszą skórę
2. Przedłużyć trwałość makijażu
3. Bazy w określonych kolorach korygują niedoskonałość cery (zielone korygują zaczerwienienia, zaś fioletowe sprawiają, że szara i zmęczona cera "ożywa").

 Sama pamiętam, że w wieku 19 lat pragnęłam matu i to idealnego wszelkie kosmetyki przeze mnie używane miały mi go zapewnić a gro z nich było anty trądzikowe co zapewniało mi susz maksymalny BŁĄD. Jeśli jednak musimy użyć ściągającego i wysuszającego kremu musimy zdawać sobie sprawę, że niezależnie od wszystkiego nasze suche skórki, strupki czy inne problematyczne wybiją się na pierwsze miejsce a tego byśmy nie chciały prawda? 
Zasada z bazami jest taka sama jak z każdym innym kosmetykiem najlepiej wypróbować go wcześniej żeby zobaczyć czy Nas nie uczuli.
Jeśli nie mamy żadnej bazy, nie mamy czasu, pieniędzy czy woli ją zakupić możemy użyć kremu najlepiej nawilżającego mi w tej roli spisują się:


1. Ziaja, Krem CC wyciszający na podrażnioną wrażliwą skórę z rozszerzonymi naczynkami. Jest to krem, który podobnie jak zielona baza lub korektor zakrywa wszelkie zaczerwienienia, nie mam problemu z naczynkami jednak mam czerwone, blizny po trądziku lub aktualnie ciągle mam krosty a ten krem to neutralizuje bez pozostawiania jakiejś zielonej warstwy. Krem kosztuje jakieś 10 zł i spełnia się w roli bazy bardzo dobrze, zawiera niby filtr SPF10 ale nie zapewni Nam przy zdjęciach z fleszem efektu "Ducha".
Jego działanie zaprezentuje na zdjęciu ręki, pragnę zauważyć, że moja dłoń prezentuje się jakby mnie granatem od pługa oderwali więc jest zaczerwieniona i sucha:


Zaś po rozsmarowaniu kremu :

Gładka, kolor poprawiony a sama skóra napięta czyli efekt jaki dają bazy spełniony.

2. Cetaphil Dermorotrktor MD balsam do twarzy i ciała. Ten produkt w przeciwieństwie do Ziaji jedynie nawilży naszą twarz, jednak po działaniu matująco, ściągających kremów nasza skóra jest tak odwodniona, że z ulgą przyjmie porcje nawilżenia. Dzięki niemu suche skórki zostaną załagodzone, napięcie skóry zmniejszone.Cena tu też jest wyższa niż Ziaji powyżej i jest to ok. 30 zł. Przy czym nie wyrówna kolorytu ani nic z tych rzeczy.
Jeśli zależy nam tylko na nawilżeniu zawsze możemy sięgnąć po:
3. Ziaja Kuracja dermatologiczna AZS krem kojący nawilżający. Krem jest dużo tańszy od cetaphilu kosztuje ok. 15 zł a ukoi i nawilży naszą skórę, przygotowując ją do aplikacji podkładu.Skóra jet napięta (nie ściągnięta), nawilżona i gotowa na podkład. Na takiej skórze podkład będzie wyglądał po prostu lepiej. Krem nie jest tłusty, szybko się wchłania.
Powyższe kremy, które sama używam w roli bazy nie powinny Was uczulić, ale to teoria zawsze lepiej sprawdzić. 
Teraz czas na Bazy w większości posiadam bazy silikonowe czas na te kolorowe i bez koloru.


Zdjęcie pochodzi z posta o aplikacji podkładu <KLIK>
1. W7 Prime Magic Camera Ready.  Jest to baza silikonowa, której zadaniem jest wygładzić skórę, produkt spełnia swoje zadania. Skóra jest wygładzona, koloryt zneutralizowany,  podkład nakłada się znacznie lepiej. Twarz nie jest po nim ani zielona, ani biała jest taka sama tylko "lepsza". Plusem w jej przypadku jest cena ok. 16 zł, minusem zaś fakt że dostępna jest tylko przez sklepy internetowe więc jeśli ktoś się obawia, ze nie zdąży przyjść przed studniówką pewnie ma racje i niech nie próbuje zamawiać, ale to tylko moje zdanie ;)
2. Delia, Bio Base, Baza pod makijaż redukująca niedoskonałości i zaczerwienienia. Jak pisałam już w poście o aplikacji podkładu nie jest to dla mnie baza silikonowa gdyż nie zostawia charakterystycznej "powłoczki" jak silikony. Bazę lubię mniej niż tę powyżej, oraz mniej niż niż krem CC Ziaji w dodatku nie jestem pewna czy nie podrażnia dlatego zostawiam ją jako ostateczność. Jeśli nie macie tej bazy nie kupujcie możecie 20 zł. wydać na coś lepszego,
3. Etude House, Sweet Recipe Baby Choux Base O tej bazie pisałam TUTAJ baza bardzo zabiela skórę, jednak zakrywa wszelkie zaczerwienienia i niedoskonałości. Jej minusem jest zarówno cena jak i dostępność czyli eBay jeśli nie mamy jej na stanie ani nie planujemy przepłacić na allegro pozostaje nam poszukać na allegro próbek i zakupić 2 jedną aby sprawdzić czy nie uczuli a drugą na wielkie wyjście. Ja sama na wesele użyłam tej właśnie bazy.
4. Pupa Smoothing Foundation Primer Zapomniałam umieścić ją na zdjęciu dlatego dokleiłam zdjęcie z posta o aplikacji podkładu, pisałam o niej właśnie w nim o TUTAJ jest to baza redukująca szarość i zmęczenie cery, jest typowo silikonową bazą więc zostawia powłoczkę, która wyrównuje niedoskonałości. Na zdjęciu ta fioletowa bez żadnego numeru to właśnie ona. Jej minusem jest cena czyli coś ok. 100 zł. Więc jest to zakup,nad którym trzeba się zastanowić. 



Wiem, że zdjęcie powyżej może martwić wszak kto chce mieć kolorową twarz raczej nikt chyba, że akurat udaje się na bal przebierańców. Jednak wszystkie bazy dobrze rozsmarowane prezentują się tak:
bez flesza

z fleszem
Skóra na zdjęciu wygląda na gładką i całkowicie bezproblemową, dzięki temu możemy śmiało dać się fotografować.
Są też bazy silikonowe bez koloru:

1. Dax Cosmetics, Cashmere Secret Moja pierwsza baza w życiu, wydłuża trwałość podkładu, matuje oraz wygładza cerę. Cena również jak na portfel nastolatki może być przeszkodą jest to ok. 37 zł. Przy czym ja używam jej od X lat, jest to moja któraś butelka i jestem zadowolona z zainwestowanych pieniędzy. 
2. Avon Magix Face Perfector (Bezbarwny podkład) Zawiera SPF 20 dlatego na zdjęciach może dawać efekt ducha, nie jest to moja ulubiona baza ale w zasadzie mogę zarzuć jej tylko to, że ma bardzo zbitą konsystencję i przez to mam wrażenie, że mnie dusi. Jeśli ktoś ją ma na stanie zawsze może zużyć. Jeśli nie z zakupem bym się wstrzymała. Gdyż jak to w Avonie raczej przed studniówką już nie zdążymy.

Jeśli planujemy na ten dzień makijaż mineralny polecam zastosować również bazę pod podkład sypki czyli albo transparentny puder albo właśnie bazę ja posiadam tę z kolorówki.  Można ją również zastosować jako bazę pod podkład płynny ale o tym niżej. Minusem jest dostępność, oraz może zniechęcić to, że samemu trzeba sobie ją zmieszać.





Ma ona minimalne rozświetlające drobinki, ale na tyle subtelne że nie należy obawiać się efektu kuli disco.

Baza pod cienie to odrębny temat, jednak jeśli jej nie posiadamy możemy użyć korektora. Ja posiadam dwie bazy
ArtDeco baza pod cienie, posiada drobinki sprawiające, że powieka ma nie tylko poprawiony koloryt ale również jest rozświetlona, jej minusem jest cena ok. 35 zł
Inglot baza pod cienie cena również podobna jak w przypadku bazy powyżej ok 38 zł.


Użycie bazy pod cienie sprawia, że ich pigmentacja lepiej się wybija, utrzymują się całą noc i nie rolują się. Jak w przypadku bazy do twarzy mniej znaczy więcej i jeśli nałożymy jej za dużo osiągniemy odwrotny efekt.
Jeśli nie mamy bazy pod cienie:
+ możemy użyć korektora
+ możemy użyć cienia w kremie i tu mamy wybór różnych półek cenowych polecam Maybelline color Tatto, jak również  Eseence stay all day
+ możemy użyć kredki
Jeśli chodzi o bazy których nie mam aktualnie i nie polecam:
- Catrice, Prime and Fine Anti - Red Base (Baza pod makijaż neutralizująca zaczerwienienia) to jakaś kpina, lepiej zaoszczędzić te pieniądze chyba, że lubimy zielony brokat na twarzy
- Catrice, Prime and Fine Smoothing Refiner zapychała i podkreślała wszystko to co w zasadzie miała ukrywać
- Kobo baza pod makijaż, podrażniała mnie.

Kosmetyki, których nie mam na stanie i polecam:
essence I love stage cena przystępna a jakość bardzo dobra oraz podwójne zastosowanie jako korektor pod oczami (ukrywał moje fioletowe cienie) oraz baza cena ok 15 zł.
+ baza pod cienie Bell cena ok 19 zł
+ Maseczka do twarzy Dermika, Ekspresowa maseczka bankietowa pod makijaż `Nocne życie` spełnia się w roli bazy wyśmiencie sama przy okazji różnych wesel właśnie ją stosowałam. Zawiera drobny shimmerek jednak po wytarciu twarzy i nałożeniu podkładu nie musimy się obawiać efektu disco cena ok. 5 zł
+ na jedno z wesel zakupiłam na allegro próbki Lioele, Dollish Veil Vita BB w kolorze zielonym i zastosowałam jako bazę, w tej roli krem sprawdziła się świetnie.

 Kilka wskazówek:
*Jeśli używamy bazy  nakładajmy jej niewiele mniej znaczy więcej, dajmy jej osiąść na twarzy.
 *Jeśli nasza baza jest silikonowa potrzyjmy dłonie o siebie i lekko po nałożeniu wklepmy. Ciepło naszych rąk pozwoli silikonom łatwiej rozłożyć się na naszej skórze. Dajmy bazie chwilkę czasu aby zadomowiła się na naszej skórze i wykonujmy makijaż.
*Jeśli nie mamy bazy, kremu ani niczego a chcemy koniecznie czegoś użyć pod podkład oraz zwiększyć jego krycie polecam sztuczkę Wayna Gossa aby pod podkład a po kremie nawilżającym (z tego co zauważyłam zawsze nawilża twarz) nałożyć puder transparentny lub kryjący jeśli chcemy zwiększyć krycie naszego podkładu. Z tą sztuczką radziłabym popróbować dużo wcześniej i zaopatrzyć się w gąbeczkę do makijażu gdyż niewprawiona ręka ściągnie puder nakładając podkład i stworzą się nieestetyczne placki. Niemniej polecam filmik (nie tylko ten) na jego kanale: 


Lub jeśli ktoś nie czuje się dobrze oglądając po angielsku można zobaczyć polskie odwzorowanie tej sztuczki:


8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis ;) Dużo się z niego nowego dowiedziałam. A widziałaś może kiedyś taką kosmetyczkę ? Link do Kosmetyczki Zastanawiam się nad nią bo wydaje się pojemna i funkcjonalna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli kuferek? Nigdy nie miałam, ale zajmuje dużo miejsca ;)

      Usuń
    2. Dostałam identyczny komentarz na swoim blogu...

      Usuń
  2. Mój nr 1 to baza, którą poznałam jako pierwszą czyli wspomniany wyżej . Dax Cosmetics, Cashmere Secret

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za bazami, mam wrażenie, że moja skóra kompletnie pod nimi nie oddycha. Bardzo dobrze jako baza, dzięki której skóra oddycha sprawdza się primer Dr G :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku problemem może być cena no i dostępność nawet nie wiem czy są jakieś próbki na allegro, żeby zamówić dwie na okazję studniówki :) Ale zapamiętam może przy następnych zakupach kto wie ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki ciężko jakoś w miarę sensownie w jednym poście zmieścić wszystko :)

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)