wtorek, 25 października 2016

Glam Shadows seria II oraz Glam Box

Opinie o Glamshadow seria I słyszałam różne. Od zachwytów po rozczarowanie, sama mam w ich temacie mieszane zdanie dlatego na razie poprzestałam na pierwszej dość pobieżnej recenzji 
CIENIE GLAM SHADOWS z Glam- Shop. Kiedy jednak znowu zobaczyłam na YT nowe cienie nie mogłam się powstrzymać i musiałam je mieć. A, że wypatrzyłam promocję na GlamVox zjawiły się one u mnie razem z nim. 
Posiadam poprzedniego GlamBoxa, jest on metalowy z nadrukiem który wybrałam. Ten jest nie tylko większy co widać na zdjęciu ale i z przeźroczystej plexi dzięki temu widzimy co mamy w środku.


Oczywiście cienie w nim zawarte to mieszanina Inglota, Kobo, Mistic Warsaw , oraz Glam Shadow, które tworzą ten uroczy rządek.

Z serii II posiadam Holo, Chiński Jedwab

Oraz Kokietkę tu na zdjęciu obok Jednorożca.

Cienie prezentują się na bazie z korektora następująco. Od lewej Holo, Chiński Jedwab, Kokietka.


Na bazie z korektora są nieciekawe, na bazie z czarnej kredki (na co wpadłam później) prezentują się lepiej, ale już widzę parę uwag do cieni z Glam Shopu o których postaram się napisać jak najszybciej.
A Wy skusiłyście się na cienie z Glam Shop? 


7 komentarzy:

  1. Ja się cały czas zastanawiam, choć kilka kolorów mnie kusi ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są ciekawe, powiem, że w ogóle trudno dostępne w ofercie innych marek. Cena 12 zł tez nie jest wygórowana, ale z drugiej strony można mieć za 12 zł cień Inglota :/

      Usuń
  2. Ja się cały czas zastanawiam, choć kilka kolorów mnie kusi ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Skusiłam się i nie żałuję, tym bardziej, że Perskie oko to była odpowiedź na moje obecne potrzeby (szukałam czegoś takiego zielono-brązowego) i przyznaję, że ten kolor to zdecydowanie strzał w dziesiątkę. Sam w sobie też sprawdza się nieźle - dobrze się nakłada i ładnie wytrzymuje na powiece. Cena i sama dostępność też bardzo na plus, bo już myślałam, że będę musiała ściągać Havoca z Makeup Geek ściągać za miliony monet. Mam jednak nadzieję, że Hania troszkę jeszcze ulepszy te cienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy używasz go na czarnej kredce? Jeśli nie to spróbuj, i ja swoje nakładam palcem to zwiększa pigmentacje. Polecam również Inglot 85, ale to już klasyka duochromu ;)

      Usuń
    2. Zgodnie z Twoją sugestią próbowałam na czarnej kredce i efekt jest WOW :). Ja je nakładam na bardzo tłustej bazie z Make Up Magic i też dają radę, ale trzeba uważać, żeby nie porobiły się grudki. Jakoś do tych sypkich cieni z inglota nie jestem przekonana jak na razie, ale może rzeczywiście czas się przełamać :)

      Usuń
    3. Ciesze się, że mogłam pomóc. Polecam się na przyszłość ;) Co do Inglota to ja lubię te brokatowe pyłki do ciała i pigment 85 mam jeszcze jeden fioletowo-złoty ale jakoś mi tak nie podszedł.

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)