sobota, 5 kwietnia 2014

I stał się mat czyli moda na matowe pomadki napadła i mnie


Moda na matowe szminki szaleje w najlepsze przyznam się, że i mnie napadł ten trend :) co widać po powyższym zdjęciu, nie wszystkie te produkty są jednakowo warte uwagi, ale o tym za chwilę. Na razie przedstawmy bohaterów dzisiejszego posta:

1. Essence Stay Matt w kolorze 01 Velvet Rose : "Intensywny kolor, długotrwały efekt i najnowszy trend – efekt matowy! Delikatna, gładka formuła nada twoim ustom długotrwałego matowego efektu. Posiada słodki, waniliowy zapach. Dostępny w 4 kolorach."
2. Sleek Matte Me w kolorze Brink Pink : "Matte Me to linia matowych pomadek do ust o płynnej formule, która zapewnia wygodną i łatwą aplikację tak, jak w przypadku tradycyjnego błyszczyka.
Nawet jedno pociągnięcie sprawia, że usta pokryje bogato nasycony w pigment kolor. Dostępna w 6 kolorach." 
3. Bourjois Rouge Edition Velvet w kolorze 07 Nude-ist: "Pomadka Rouge Edition Velvet Bourjois ma niewiarygodną formułę, która tuż po aplikacji sprawia wrażenie lakieru do ust, ale po chwili przemienia się w pięknie matową, jedwabiście gładką i lekką teksturę, która wygląda wyjątkowo glamour i sexy! Ukośnie ścięty aplikator w formie gąbeczki sprawia, że pomadkę nałożysz łatwo i precyzyjnie. Niewiarygodnie zmysłowa jakość Rouge Edition Velvet pozwala cieszyć się lekkością efektu „drugiej skóry”. Wzbogacona w czyste pigmenty i lotne olejki, formuła gwarantuje kolor, lekkość i daje poczucie ekstremalnego komfortu, a pomadka bardzo długo utrzymuje się na ustach.Pomadka dostępna w 8 odcieniach."
4. Golden Rose Velvet Matte w kolorze 09: "Pomadka do ust Velvet Matte tworzy na ustach aksamitne matowe wykończenie. Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka długo utrzymuje się na ustach. Idealnie się rozprowadza, a dzięki zawartości składników nawilżających oraz witaminie E dodatkowo odżywia i nawilża usta. Paleta zawiera 20 odcieni od klasycznej czerwienie po odcienie nude. Produkt nie zawiera parabenów i jest testowany dermatologicznie."


W tym zestawie tylko jedna matowa pomadka ma kształt i konsystencję pomadki jest to Golden Rose, reszta ma aplikator typowy dla błyszczyków czyli gąbeczkę.

(Uwaga usta mogą być pomalowane krzywo :P wiem, że nie powinno się robić czegoś takiego,że blogosfera jest pełna perfekcyjnych makijaży oczu, ust i cery ale jakoś jak wyjdę na ulicę atakuje mnie źle nałożony błyszczyk, szminka, róż itd czyli świat nie jest wypełniony perfekcyjnym makijażem i ja do tego "realnego" świata również należę ani ja ani mój makijaż nie jest perfekcyjny. Jeśli ktoś jest pozostaje mi jedynie zazdrość)

Jeśli zaś chodzi o wygląd na ustach po lewej stronie nałożone aplikatorem po prawej wklepane w usta. 

Essence Stay matt 01 Velvet Rose

Jest to najdłużej zastygająca pomadka kiedy zastyga nie jest matowa. Kolor to klasyczny brudny róż na co dzień idealny. Szminka jest dość trwała, ale w tym zestawie są trwalsze :) Opakowanie typowe dla błyszczyków tej firmy, średnio eleganckie. Jest dość kremowa w aplikacji i po zastygnięciu, nie zauważyłam żeby jakoś drastycznie wysuszała usta.

Sleek Matte Me Bring Pink


To był mój pierwszy matowo szminkowy zakup i od razu okazał się strzałem ale w stopę, kolor jest trudny w obsłudze, nie potrafię się nim posłużyć co widać na zdjęciach powyżej :P. Pomadka jest trwała ale ściera się nierównomiernie robiąc nam efekt konturówki czyli środek znika zaś kontur zostaje nie jest to coś co tygryski lubią najbardziej. Ponadto marze się niesamowicie przy aplikacji. Jak by tego było mało wysusza usta oraz uczula. Ma ładne opakowanie z matową zakrętką z błyszczącym napisem Sleek i to chyba jej największy plus.

Bourjois Rouge Edition Velvet 07 Nude-ist


Do tej kolekcji podeszłam dość sceptycznie jednak niepotrzebnie (może dlatego, że ciągnie mnie do kolorów które po 1. mi nie pasują, po 2. nie potrafię się nimi posługiwać jak pokazuje przykład powyższy) Kolor to ładny angielski brudny róż. Szminka utrzymuje się bardzo dobrze, a uczucie na ustach pasuje do nazwy "velvet" są takie matowe ale aksamitne. Opakowanie jest eleganckie płaskie na jednym boku jest "wytłoczony" napis Bourjois na drugim zaś czarny napis. Jest kremowa i wygodna w aplikacji, zapach ma raczej oględnie mówiąc średni, jest najtrwalsza z tych pomadek które prezentuje w tym poście. Jeśli chodzi o chęć posiadania innego odcienia raczej to nie nastąpi, bo gama kolorystyczna raczej mi nie podeszła z wyjątkiem tej.

Golden Rose Velvet Matte 09


Pomadkę dostałam dzięki uprzejmości Wake up - make up! Kolor jest piękny jest to również brudny róż, szminka jest matowa ale można dostrzec w niej jakieś migoczące drobinki jednak sama pomadka jest matowa.


Jest trwała, łatwo się ją aplikuje, ładnie pachnie, nie wysusza ust i jest kremowa w aplikacji, później również nie jest tak tępa jak np. Sleek. Jeśli chodzi o jej trwałość na razie szacuje się za Bourjois ale mam ją od niedawna więc wszystko może się zmienić. Z chęcią sięgnęłabym po kolejny odcień.
Jeśli chodzi o aplikację bardzo lubię matowe szminki wklepywać w usta dzięki czemu wyglądają naturalniej :)

6 komentarzy:

  1. ładne, Sleek najbardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa tych matowych Sleeków ale wydaje mi się, że najpierw zainwestuje w ich farbki do ust :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tej pomadce zastanawiam się czy skusze się na farbki ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mnie przekonały zwłaszcza Bourjois i Golden Rose

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)