piątek, 6 lutego 2015

Więcej różu - Róże z Bourjois




 Zaróżówione policzki są oznaką młodości dodają dziewczęcego uroku i odejmują lat. Czemu więc tak wiele kobiet wcale nie korzysta z dobrodziejstw tego kosmetyku? Kiedy nie trzeba już wcierać sobie w policzki buraka, soku z jagód, malin ani innych owoców i warzyw ani nie trzeba się sczypać w XXI wieku róż to nadal kosmetyk zapomniany.
Róże występują w wielu kolorach, są ciepłe, zimne i neutralne, z drobinkami lub bez, kremowe, pudrowe itd. O ich aplikacji pisałam TUTAJ można również przeczytać o nich w Projekcie Studniówka : TUTAJ 
Dziś natomiast na tapetę weźmiemy jedna z bardziej znanych róży czyli wypiekane róże z Bourjois.


Posiadam trzy odcienie:
95 Rose de Jaspe
34 Rose D'or
33 Lilas D'or

od lewej: 95; 34; 33
Nie trzeba wspominać, że róże te uzyskały tytuł kultowych a ich zapach rozpozna każdy kto chodź raz go poczuł.
"Małe, okrągłe opakowanie zawiera pięknie pachnący pojedynczy róż o delikatnej, jedwabistej konsystencji. Wypiekany w specjalnych piecach w bardzo wysokiej temperaturze. Dzięki temu jest trwały, ekonomiczny i bardzo łatwo się nakłada, nie zostawiając smug. Może być używany na sucho i na mokro. Staje się wtedy wielofunkcyjnym preparatem, który można stosować: 
- na policzki, jako róż (na sucho), 
- na powieki, jako cień (na sucho) oraz eyeliner (na mokro), 
- na usta, jako pomadkę (na mokro).
Aplikowany na sucho daje delikatny makijaż, natomiast aplikowany na mokro daje makijaż wyraźny, lśniący i ultra-trwały. Dostępny w 3 rodzajach kolorów: matowy, satynowy i świetlisty i w szerokiej gamie kolorystycznej. " Jeśli chodzi o gamę kolorów to faktycznie jest ona szeroka i każdy znajdzie coś dla siebie.

od lewej: 33; 34; 95

od lewej: 33; 34; 95
 swache na ręku od lewej: 33 Lilas D'or; 34 Rose D'or; 95 Rose de Jaspe




 Róże mają twardą konsystencję, można dawkować efekt koloru jaki chcemy uzyskać. Jeśli chodzi o zawarty w opakowaniu pędzelek dzięki temu, że jest od twardy to radzi sobie dobrze z nabraniem tak suchego produktu.
Róż utrzymuje się dość długo, nie powiem, że cały dzień ale 4 do 5 godzin na pewno.
 Moje trio jest błyszczące dwa odcienie są złote czyli : lilas d;or i rose d'or ten pierwszy bywa wymieniany jako zamiennik kultowego różu z Nars czyli orgasm. Rose de jasper jest mniej błyszczącym odcieniem. Wszystkie pięknie i naturalnie wyglądają na policzku a dzięki drobinkom ja już nie muszę używać rozświetlacza.




4 komentarze:

  1. Ja kocham róże z Bourjois :) mają dobrą pigmentacje i ładne odcienie z drobinkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór firma ma niesamowity przy czym jest to firma drogeryjna więc łatwa do dostania.

      Usuń
  2. Pigmenty piękne, ale...czy naprawdę jest coś poza tym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne żeby pigment był piękny i się utrzymywał no i efekt. Niewiele można zarzucić tym produktom.

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)