poniedziałek, 20 lipca 2015

Odrobina luksusu. Meteoryty Gurlain


Chyba większości z Nas obiły się o uszy słynne meteoryty od Gurlain. Powiem, że był to jeden z wysokich i ekskluzywnych produktów które nabyłam, co prawda nie sobie a mojej mamie lecz jednak. Patrząc na ten produkt możemy się spodziewać, że cena będzie z kosmosu i tak wg mnie jest 249 zł jednak nie żałuje ani jednej złotówki. Co prawda nie należą one do mnie a do mamy, której kupiłam to cudo na lotnisku w Paryżu na którym mam nadzieje moja stopa nie postanie po raz kolejny. 

Sam opis tego produktu na stronie Sephory sprawia, że gdybym miała pieniądze kupiłabym go jeszcze raz. "W 1987 roku, Guerlain wykorzystał walory pudru sypkiego w konstelacji wielobarwnych pereł, które pozwalają ukazać pełnię blasku każdej cery. Ich delikatna tekstura i niezrównany zapach fiołków sprawiają, że Météorites osiągnęły status kultowego kosmetyku. Dziś, Météorites posiadły tajemnicę technologii pyłu Gwiezdnego – polimera, który odbija światło, przekształcając promieniowanie niewidoczne dla ludzkiego oka w czysty i nieskończony blask. 
Korygujące odcienie Météorites wyrównują koloryt cery : wrzos podejmuje grę ze światłem, róż nadaje cerze młodzieńczy blask, żółty zaś rozświetla ją i tuszuje zaczerwienienia. Olśniewające perły łagodzą intensywność odcieni i harmonijnie łączą je, dzięki czemu uzyskujemy efekt idealnie świetlistego makijażu. Cera staje się doskonała - ma wyrównany koloryt i promienieje doskonałym blaskiem. 
Kosmetyk ma delikatny zapach fiołków, niezrównany i zachwycający."
Jest to nowsze opakowanie bardziej biżuteryjne w porównaniu do poprzedniego (zdjęcia za chwilę) kolor 02 Clair nadaje się do przypudrowania całej twarzy czego efekt w TYM makijażu. 



Kuleczki zawierają różne kolory, których zadaniem jest poprawić koloryt Naszej cery, zniwelować zasinienia, zaczerwienienie i zmęczenie. Utrwalają makijaż nie dając efektu matu a ponadto obłędnie pachną. Naprawdę polecam udać się do drogerii i ich powąchać chociaż. Meteoryty zostawiają twarz rozświetloną i są naprawdę dobrym wykończeniem makijażu pod warunkiem, że nie jesteśmy fankami absolutnego matu, wtedy nadają się jedynie pod oczy i w roli rozświetlacza, dość subtelnego. kuleczki mimo iż nie są moją własnością zdarza mi się podebrać :P nie codziennie ale od czasu do czasu.

Jeśli chodzi o poprzednie meteoryty jest to GUERLAIN METEORITES Ball Powder Beige Chic 03 to są te pierwsze meteoryty z którymi miałam styczność. Kupiłam je jako prezent dla mojej mamy ode mnie i od siostry, była i jest zachwycona tym prezentem a ja czasem coś skubnę ;) 

Poprzednie opakowanie byłe tekturowe 


A kolor to Beige Chic 03 jest to kolor cieplejszy bardziej złoty.



W moim przypadku nie ma mowy o przypudrowaniu całej twarzy ale jako rozświetlacz czemu nie. Również w porównaniu z 02 produkt posiada "grubszy" shimmer ale z tego co wiem bez względu na kolor w nowej wersji zostało to poprawione. Produkt pachnie obłędnie cały czas i jest bardzo wydajny co sprawia, że te prawie 300 zł po podzieleniu na te wszystkie miesiące użytkowania nie daje takiej dużej kwoty. Zdecydowanie w moje gusta bardziej trafia 02 ze względu na lepiej dobrany kolor.

Czy meteoryty są nam niezbędne do wykonania makijażu oczywiście nie ale czy są piękne i urocze oczywiście tak. A czasami kiedy codzienność za oknem jest taka przaśna, kiedy wkąłdamy na siebie ubrania z sieciówek lub 2nd handów, kiedy zdarza się, że oglądamy złotówkę z 3 stron zanim ją wydamy odrobina luksusu Nam się należy. 

Lubicie czasem poczuć odrobinę luksusu? Bo ja tak ;) 

4 komentarze:

  1. Zazdroszczę, one sa extra, testowałam je kiedyś w Sephorze:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie nie ma czego zazdrościć oba to prezenty i to nie dla mnie :P

      Usuń
  2. Nie rozumiem zachwytu nad nimi, mam i nie poczułam od nich chemii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak jest, że wszyscy szaleją a nam produkt wydaje się nie ciekawy. Zdarza się ;)

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)