piątek, 8 lutego 2013

Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego.

Sensique Strong&Trendy Nails nr 154

"Lakiery do paznokci z nowoczesną formułą tefpoly, która:
- przedłuża trwałość lakieru,
- pogłębia intensywność koloru,
- zapewnia efekt szklanego połysku. 
Dostępnych jest 30 kolorów. Lakiery są bez toluenu i formaldehydu."

Kolor 145 jest dla mnie jednym z odcieni koralu.


Jak widać kolor 145 posiada perłowe drobinki jak dla mnie w kolorze różowo-fioletowawym (lawendowym, wrzoskowym? Ciężko stwierdzić, bo są naprawdę małe).
Lakier kolor ma bardzo ładny w zależności od światła mniej lub bardziej pomarańczowy. Szybko się ściera (P.S te bąble na paznokciach to nie wina lakieru a top coatu, który teraz testuję w kródcę o nim napiszę)




środa, 6 lutego 2013

Max Factor Eye Brightening Tonal Black Volumising Mascara

Czyli tusz do rzęs podkreślający naturalny kolor oka.

Dla oczu Niebieskich i piwnych


Tusz do rzęs podkreślający kolor oczu? Brzmi trochę dziwnie.
Kolor oczu to cecha poligeniczna (jest to cecha dziedziczna na którą wpływa więcej niż jeden gen) zależna od ilości i typu pigmentów znajdujących się w tęczówce. 
Osobiście posiadam oczy szare: "Szare oczy zawierają najmniej melaniny spośród wszystkich kolorów oczu. Szare oczy często wydają się ciemniejszymi niż niebieskie, jednakże w rzeczywistości są najjaśniejszym kolorem oczu, gdyż zawierają najmniej ciemnego barwnika." Uważam, że jest to kolor kameleon w zależności od oświetlenia lub makijażu mogą wydawać się niebieskie lub nawet zielonkawe, a czasami takie jakie są czyli szare :) 
Niemniej jednak nabyłam tusz do oczu niebieskich (a jako, że mama nabyła tusz do oczu piwnych i ten mogę zaprezentować).

Jestem fankom tuszy do rzęs MF (swój bubel 2012 roku z tej stajni opisałam TUTAJ zaś MF Eye Brightening znalazł się na przeciwległym biegunie czyli w ulubieńcach 2012 roku TUTAJ )
Co nam obiecuje producent:
"Max Factor Eye Brightening Tonal Black Volumising Mascara wydobędzie kolor Twoich oczu. Dobierasz go kierując się barwą swojej tęczówki. To nie wszystko - nowy tusz do rzęs Max Factor także pogrubia rzęsy.
Formuła tuszu Max Factor Eye Brightening Tonal Black Volumising Mascara łączy w sobie głęboki, czarny pigment oraz odpowiednio dobrane mikrocząsteczki, które rozpraszają i odbijają światło. Odcień drobinek współgra z kolorem tęczówki – dla brązowych oczu są jest to srebro, dla piwnych – złoto, dla zielonych – czerwień, a dla niebieskich - intensywny błękit. Dzięki temu świetlne refleksy tworzone przez drobinki wydobywają naturalną barwę tęczówki.
Maskara stworzona została na bazie wody i wosku, dzięki czemu idealnie pokrywa rzęsy na całej ich długości. Pogrubia rzęsy, a sama szczoteczka znakomicie dopasowuje się do profilu oka i ułatwia nakładanie tuszu.
Do wyboru są cztery odcienie odpowiadające poszczególnym kolorom tęczówek:
- Black Sapphire - dla oczu niebieskich,
- Black Ruby - dla oczu zielonych,
- Black Gold dla oczu piwnych,
- Black Pearl dla oczu brązowych."

Dla oczu niebieskich:

Dla oczu piwnych:
 Szczotka silikonowa kojarząca mi się z Masterpiece tej samej firmy. Jak widać dla oczu niebieskich jest czarno-niebieski dla oczu piwnych czarno-brązowy. 
Szczotka jest bardzo dobra, wygodna, rozdziela rzęsy. 
Tusz trzyma się długo nie kruszy się, nie osypuje.
A teraz trochę zdjęć by zobaczyć jak tusz się prezentuje na rzęsach.
Rzęsy solo:

Dla niebieskich solo



Z makijażem oka
Dla piwnych 

Proszę nie regulować odbiorników po prostu mam na lewym oku plamkę innego koloru, a zwiemy to  heterochromią


(Niestety nie posiadam zdjęć tego tuszu z makijażem oka).
Jak dla mnie błyszczące drobinki są bardziej widoczne w tym dla niebieskich, ale może to wynik tego,że mam szare oczy więc bliżej im do niebieskich niż piwnych.
Podsumowując to mój ulubiony tusz w 2012 roku zdeklasował wszystkie inne i jeśli nie zostanie wycofany (a mam nadzieje, że nie) na pewno kupię go jeszcze raz.

wtorek, 5 lutego 2013

Lekkie ochronne pomadki na zimę, wiosnę, jesień


Nivea Fruity Shine Pink Guava, Noni Care Deluxe Anti - Aging Lip Care

Ja bardzo lubię błysk więc obie te pomadki mają w sobie trochę migoczących drobinek.
Od prawej Noni obok Nivea 
Producent:
Nivea
"Pomadka Nivea Fruity Shine nadaje ustom apetyczny, owocowy zapach i subtelny kolor, długotrwale je nawilżając. Dzięki innowacyjnej formule z ekstraktami z owoców oraz błyszczącymi drobinkami sprawia, że usta stają się miękkie i zmysłowe.
- Nadaje ustom apetyczny, owocowy zapach i długotrwale je nawilża .
- Podkreśla naturalne piękno ust dzięki błyszczącym drobinkom.
- Zawiera filtr SPF 10, chroniąc przed promieniami UVA i UVB. "

Noni Care:
"Ochronna pomadka truskawkowa dzięki wysokiej zwartości składników pochodzenia naturalnego posiada właściwości ochronne i nawilżające. Wysoka zawarość ekstraktów z owoców noni i liści aloesu powoduje właściwe nawilżenie i regenerację czerwieni wargowej podczas gdy substancje tłuszczowe pochodzenia naturalnego takie jak masło shea, masło kakaowe i olej kokosowy doskonale chronią usta przed niekorzystnym działaniem wiatru, mrozu a także promieniowania UV. Dzięki specjalnej formule pomadka dodaje wargom blasku i świeżości. Pomadka ochronna doskonale nadaję się do zabezpieczenia ust podczas uprawiania sportów zimowych. Pomadkę ochronna można stosować jako pokład pod szminkę kolorową."

Zdjęcie z fleszem


Nivea jest mniej napigmentowana i bardziej miękka. Noni jest bardzo czerwona i trochę tępa w użyciu jak dla mnie nie nadaje się na noszenie jej w kieszeni płaszcza i nakładanie na usta bez lusterka. 
Nivea ma też ładny zapach (ni jak mi nie przypomina różowej guavy raczej melon) i całkiem dobry smak.
Aby zaprezentować, że pomadki mają trochę koloru zdjęcie "nagich" ust:
I z pomadkami:

niedziela, 3 lutego 2013

Max Factor Glossfinity



Glossfinity Nail Polish nr 75 flushed rose




"Uwielbiasz swoje paznokcie po wyjściu od kosmetyczki, ale nie masz czasu na regularne wizyty? 
Teraz możesz to zmienić, wybierając nowy lakier do paznokci Glossfinity.
Bogata gama 22 wyjątkowych kolorów nie tylko pozwoli Ci osiągnąć wymarzony efekt ale sprawi, że będziesz mogła się nim cieszyć nawet do 7 dni. Dzięki specjalnie opatentowanej technologii High Gloss nie musisz już wybierać między kolorem, wykończeniem, a trwałością. Teraz możesz być glamour każdego dnia i ruszać na podbój świata.
Dostępny w 22 kolorach."
Odcień flushed rose jak dla mnie jest koralowy a jak rzecze iikipedia koralowy to: "różowy wpadający w czerwień i pomarańcz, podobny nieco do łososiowego". Zawiera on perłowe różowe i złote (?) drobinki. 
Kolor bardzo mi się podoba idealny w zimę aby ocieplić sobie czas oczekiwania na lato jak i będzie dobry na lato jest to taki wesoły ciepły kolorek, który w lecie podkreśli opaleniznę (której ja akurat nie mam, ale jak ktoś lubi).






Co do obietnicy producenta, że utrzyma się na paznokciach tydzień dla mnie to niemożliwe, ale u mojej mamy wytrzymał. Mi nic nie trzyma się tydzień 

piątek, 1 lutego 2013

L'oreal Paris Nutri-Gold Light&Silky

"Kraina miodem i mlekiem płynąca"


Ponieważ zima trwa w najlepsze a ja już od jakiegoś czasu używam kremu L'oreal Nutri-Gold Light&Silky chciałam się podzielić swoimi wrażeniami.

Co obiecuje producent:
"Czynniki takie jak zimno, ciepło, wiatr, słońce, stres, klimatyzacja sprawiają,że Twoja skóra może być sucha, bardzo sucha, nieodżywiona i ściągnięta. Skóra traci naturalną barierę ochronną, a Ty tracisz poczucie komfortu. Twoja skóra potrzebuje więcej niż tylko nawilżenia. Podaruj jej prawdziwy luksus odżywienia."                        

"Nawilżająca Terapia Odżywcza Nutri-Gold Light&Silky o lekkiej i jedwabistej konsystencji, która natychmiastowo wtapia się w skórę nie pozostawiając tłustej warstwy. Skóra staje się jedwabiście miękka. Produkt odpowiedni dla kobiet w każdym wieku."

"Nutri-Gold Light&Silky to nawilżająca terapia odżywcza o lekkiej i jedwabistej konsystencji, dająca uczucie luksusu od pierwszej chwili po użyciu. Jej sekretem jest luksusowy koktajl cennych składników:
  • Jedwabisty olejek zapewnia optymalny poziom lipidów naskórka dla intensywnego odżywienia skóry i ochrony przed wysuszeniem.
  • Kompleks wapniowy by wzmocnić barierę ochronną skóry.
  • Biały jaśmin stymuluje reorganizację włókien skóry*, by ją zagęścić i uelastycznić."



Moje wrażenia:
Krem ma miłą konsystencję i przyjemnie pachnie (trochę miodowo) jego aplikacja to prawdziwa przyjemność.
Nawilża skórę i chroni przed zimnem (siostra nastraszyła mnie, że odmrożę sobie twarz, przyszły mrozy a moja twarz w jak najlepszym porządku. Wcześniej używałam Iwostin Lipidowy krem ochronny na zimę (recenzję na KWC TUTAJ, niby chronił przed mrozem ale to nie było to co chciałam.), nie podrażnia,  nie powoduje przetłuszczania się cery, nie zapycha. Za to odżywia, nawilża, regeneruje i chroni.

Krem jest gęsty i treściwy ale wchłania się do matu (co widać na zdjęciach).

 
Jak na razie jestem z niego bardzo zadowolona i cieszę się, że zmieniłam Iwostin na coś lepszego.