czwartek, 23 maja 2013

Nie ma, nie ma wody na pustyni -Golden Rose Holiday Nail color 56


Mimo mojego sceptycyzmu i dość dużej dozy rezerwy, sama przepadłam w piaskomanii. A kiedy dowiedziałam się, że GR stosunkowo łatwo dostępna i tania firma, której lakiery lubię wypuszcza piaski w linii Holiday Nail color byłam podekscytowana. 
Po zobaczeniu dostępnych kolorów w necie bardzo, ale to bardzo liczyłam na czerwień. Klasyczna czerwień w nowej odsłonie? 


Nie wiem czemu, ale kolor mi nie podpasował...
Zdecydowanie wole ten : 53 
Co do konsystencji, trwałości i zmywania (które nie było aż takie straszne) nie mam uwag. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)