niedziela, 17 kwietnia 2016

Catrice Liquid Camuflage czyli płynna szpachla


Dziś o produkcie, który podbił już internety ale jego recenzją zagości dopiero dziś u mnie. Myślę, że każdy słyszał już o Liquid Camuflage High Coverage Concealer czyli płynnej wersji słynnego już Catrice Camouflage Cream w słoiczku. Produkt tak popularny, że bardzo długo był niedostępny w drogeriach. Czy zasłużył na takie uwielbienie? Bez zbędnych opisów przejdźmy do rzeczy:

Produkt zamknięty w plastikowym opakowaniu jak to korektor z aplikatorem w postaci gąbeczki (jak to korektor, że się powtórzę :P) kolory dostępne są 2, ja posiadam ten jaśniejszy czyli 1. Co mówi producent: "Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer Waterproof- korektor w płynie oferuje optymalne krycie i pielęgnację. Płynny korektor jest mocno napigmentowany, wodoodporny i trwały. Zaopatrzony w praktyczny aplikator, jest łatwy w użyciu."
Co mówi marketing szeptany? Że to cudo, odmieni Naszą twarz. Dzięki niemu z  półżywego zombie o sińcach niczym Barnabas z Mrocznych cieni.Zmienimy się w pełną życia i wigoru osobę.
Czy tak jest?  Najpierw kolor, widać już na zdjęciu poniżej że jest jasny. ja osobiście dostrzegam w nim tony różowe.


W porównaniu do swojej wersji ze słoiczka (nr 2 na zdjęciu) jest jaśniejszy. Co do konsystencji już nazwa wskazuje, że mamy do czynienia z bardziej płynnym produktem podczas gdy wersja w słoiczku jest bardziej kremowa.

Jeśli chodzi o moja opinię, produkt ten jest bardzo kryjący ale jednocześnie bardzo ciężki na delikatną skórę pod oczami którą przesusza i obciąża. Wchodzi w zmarszczki czy w załamania skóry i sprawia, że wyglądamy starzej niż w rzeczywistości. O tu proszę zdjęcie, widać że obciążył delikatną skórę pod oczami.


Ja posiadam dość mocne sińce pod oczami i korektor sprawia, że wyglądam na żywą jednak szukam czegoś lepszego. Bardzo żałuje, że mój ulubiony korektor zniknął z półek sklepowych. O swoich korektorach pisałam już wcześniej Korektor to podstawa - zaszpachluj cienia :)

A Wy znacie jakieś kryjące a niezbyt obciążające korektory pod oczy, albo macie jakiś patent na krycie tego obszaru?

4 komentarze:

  1. Skusiłam się na niego i krycie ma dobre, choć moje sińce nadal widać, ale niestety jest za ciężki i tak jak Tobie zbiera się w załamaniach i podkreśla nawet najdrobniejszą zmarszczkę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krycie ma przyzwoite, ale te zmarszczki grrr.... Masz do polecenia coś lepszego?

      Usuń
  2. dla mnie też pod oczy jest za ciężki, z sińcami daje sobie radę, ale nie pomaga bo podkreśla zmarszczki

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)