czwartek, 13 lutego 2014

Dawać co tylko różowe wszak idą walentynki

Tak walentynki okres różowych makijaży najczęściej obecnie wykonywanych Naked 3. Ja po przygodzie a raczej po moich wrażeniach z Naked 2 (makijaż na randkę wykonany tą paletką pokazałam TUTAJ) skuszę się na trójkę pod warunkiem, że trafię na mega ofertę (a to zapewne za rok albo dwa). Walentynki to taki sam dzień jak każdy inny wypełniony jedynie tym, że ludzie czują się w "obowiązku" okazywać uczucia (jak by pozostałe dni w roku nie były odpowiednie). Ale to tyle ględzenia o sensie tego święta ;)
Ja lubię róż, dlatego też różowy makijaż jest u mnie częstym bywalcem.
Użyłam:

*jako bazy pod cienie różu w kremie Maybelline w kolorze 04
*Cieni Bourjois: 05 rose vintage oraz cień którego numerek zatarł się całkowicie o.O nałożyłam go w załamanie
*Kobo mono 111
*Cień ArtDeco 292
*Etude House Tear drop liner 03 Pink Tear (na środek powieki aplikowany palcem)
*Yves Rocher Rose sucree
*Tusz do rzęs (czyli masakrator tego wyglądu) Astor Big&Beautiful Lovelly Doll (zbieram się do recenzji).




1 komentarz:

  1. cudny / piekne rzęsy :)
    P.S Zostałaś nominowana do Walentynkowego Konkursu :))) Serdecznie Zapraszam!!
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)