sobota, 16 kwietnia 2016

Blush TAG - czyli wyznania wielbicielki różu


Bardzo lubię wszystkie Tagi więc kiedy na YT u Thrift Thick (polecam jej kanał super dziewczyna) zobaczyłam The Blush Tag wiedziałam, że muszę zrobić coś podobnego. W końcu róż to jeden z najmniej docenianych kosmetyków w makijażu. Ja może i nie jestem różomaniaczką ale jak widać po zdjęciu koszyczka z różami doceniam potęgę różu do policzków!

Zaczynajmy.

Najlepsze opakowanie
Nie wiem pod jakim względem ma być najlepsze, że najładniejsze, najbardziej funkcjonalne?  Dlatego wybrałam to najbardziej urocze z całej mojej kolekcji czyli Tony Moly Petite Blusher Delight w odcieniu #3 Petite Coral

Ta urocza acz nie praktyczne gąbeczka z kokardką skradła moje serce. Powiedźcie nie jest słodka?

Sam kolor jest piękny i bardzo ożywiający.

Najładniejszy kolor
Serrio mam wybrać najładniejszy kolor różu? Gdybym wiedziała który to posiadałabym tylko ten kolor, a tak to oo mam co mam czyli kilkanaście róży i ciągle nie wiem który jest najładniejszy.

Najlepiej napigmentowany róż
Inglot 123 być może przez kolor, ale to naprawdę mocno napigmentowany róż trzeba uważać, bo może być "kuku" 
Na zdjęciu po jednym "pomizianiu" palcem


Codzienny róż
Nie mogę wybrać jednego różu, bo było by to nie fair. W tej kategorii u mnie znajdują się na tym samym miejscu MAC Pro Longwear Blush w odcieniu All Day / Inglot 99
Oba odcienie są typowo uniwersalne i oba posiadają shimmer. 



Tak prezentuje się MAC

Inglot 99, jest jaśniejszy i posiada więcej drobinek ale jednocześnie jego kolorem nie można zrobić sobie krzywdy. Na prawdę go lubię, a pigmentację również ma przepiękną. 

A tak na skórze prezentuje się Inglot


Najbardziej żałuję zakupu 
Wiem, że te róże mają status kultowych, że są wypiekane w tym samym miejscu i w ten sam sposób co róże chanel, bla bla bla... O tych "wspaniałościach" pisałam już na blogu TUTAJ jedne z bardziej przereklamowanych róży. Nie wspominając, że jak na półkę drogeryjną to są dość drogie, ale trzeba im przyznać ładnie pachną tylko czy to o to chodzi? 

Najrzadziej używany kolor
Dobrze czas się przyznać:zdrowy rozsądek mnie opuścił jak kupowałam ten odcień, jak inaczej mogę wyjaśnić chęć nałożenia tego na twarz: 

Może niektóre z Was zgadły co to za odcień jeśli nie to już mówię jest to Sleek Pomagranate

Róż którego nigdy bym nie oddała
Nie oddałabym ani jednego różu z mojej kolekcji ;) Też tak macie? 

Najbardziej ulubiona marka róży
To pytanie również wydaje mi się nie dla mnie. Nie mam ulubionej marki

Odkrycie roku (2015)
Chyba wymieniony wcześniej róż MACa ProLonwear Blush All Day. Za jego naprawdę uniwersalny kolor. 

Najpraktyczniejszy kolor
Tutaj powinny zostać powtórzone ona róże z pytania o róż codzienny. Czyli MAC Prolongwear Blush All Day i Inglot 99

Najmniej praktyczne opakowanie
Róż zamknięty w tym opakowaniu jest przepiękny. Ale to dokręcane opakowanie... mowa o Oh oh Blush od Lovely. Pokazywałam go w TYM poście. 

uważam, że za jak taką śmieszną cenę jest genialny zresztą zobaczcie same:

Najdroższy róż
Mimo wszystko wcale nie mam mega drogich róży do policzków a w mojej kolekcji za najdroższy uchodzi MAC ok 170 zł. 
Imprezowy róż
Nie wiedziałam, że można tak podzielić róże, ale co tam. Za najbardziej imprezowy może ujść Glam Guru od Everyday Minerals ze względu na błysk. Jak impreza to z błyskiem. 

Pokazywałam już go na blogu razem z innym mineralnym różem od Everyday Minerals TUTAJ



Najtańszy róż
W obecnej chwili najtańszym jest ten przepiękny holograficzny róż od Lovely. Mimo iż była to edycja limitowana ten sam piękny róż można znaleźć w ich trio i bardzo dobrze, bo róż jest naprawdę genialny. 

Lubicie róże czy raczej stronicie od nich? 

4 komentarze:

  1. Aż na temat pierwszego różu nasunęło mi się pytanie właśnie odnośnie tego puszku- nakładałaś nim róż? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale na wyjazdach niezbyt to precyzyjne ale da radę.

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)