sobota, 9 lipca 2016

Golden Rose matowe pomadki w płynie- Strażacka czerwień 09


Do mojej całkiem nie najgorszej z punktu widzenia przeciętnej zjadaczki chleba kolekcji pomadek dołączyły pomadki w płynie od Golden Rose. Pojawiały się już wszędzie, prawie każda blogerka je kupiła nadszedł czas i na mnie. Na początku miałam dwa kolory, ale jak to bywa przy kosmetykach dobrej jakości i świetnych cenowo chciałby człowiek więcej. Dziś na szybko strażacka czerwień od Golden Rose. 

Kosmetyków tej tureckiej firmy nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, ja sama pokochałam ich pomadki matowe miłością głęboką. 

Szach i mat


Najbardziej pokochałam klasyczną czerwień nr 18 


Dlatego też zapragnęłam płynnej wersji tej pomadki. Pomacałam, pomacałam i stałam się posiadaczką odcienia 09. Czy to odpowiednik 18?


A oto i zestawienie na skórze: 


Myślę, że bez problemu widać która jest która, ale jeśli ktoś miałby wątpliwości to na górze jest GR Velvet Matte nr 18 a pod spodem Longstay Liquid Matte Lipstick  nr 09. 
Absolutnie nie jest to ten sam kolor. 18 jest bardziej zgaszona zaś 09 jest iście strażacka.

Oprócz tego widać, że płynna szminka rozlała mi się we wszystkich zmarszczkach skóry. Dlaczego?
Odpowiedź jest prosta jest bardzo rzadka. Co można zobaczyć porównując ją z innymi pomadkami z tej serii. Ustawiłam je w kolejności rzadkości formuły.


Ciesze się, że sprawdziłam ją w wolny dzień bez żądnego makijażu ponieważ rano przed pracą dostałabym kręćka. Otóż tak samo jak na dłoni dzieje się na ustach. Oznacza to, że jeśli macie maleńkie nawet zmarszczki wokół ust ta szminka je znajdzie ;) 


Wyrysowanie precyzyjnej linii tak rzadką konsystencją staje się również niemożliwe. Ta szminka potrzebuje konturówki. 

Jeśli chodzi o recenzję pozostałych kolorów oraz tych pomadek jako całości możecie spodziewać się jej niedługo. 

Chciałam Wam również przypomnieć o Koreańskim rozdaniu gdzie możecie wygrać możliwość przetestowania takich marek jak: Banil.co, Periperia, Missha, Holika Holika,  Lioele, Etude House czy Tony Moly. Zachęcam do udziału.

6 komentarzy:

  1. Osobiście wolę delikatniejsze kolorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię akcent na usta ;) ale kolor dość ciężki w operowaniu ze względu na to że bardzo płynny.

      Usuń
  2. rzeczywiście czerwień iście strażacka :)widziałam ale bałam się kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do odważnych świat należy ;) gorzej niż "topielica" Jenner być nie może :D

      Usuń
  3. Ja się nie boję odważnych kolorków ! Czasem fajnie jest podkreślić usta na czerwono :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak trzymać ;) Ja doszłam do wniosku że innych ust nie będę miała i nie zamierzam marnować życia z tego względu :D

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)