Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 marca 2018

Ułatwiacze makijażu - Pędzle


Jakiś czas temu moja "kolekcja" pędzli ograniczała się do dwóch pędzli do oczu, jednego do pudru i jednego do różu wspominam te czasy z łezką w oku. Obecnie pędzli mam trochę więcej, jednak po niektóre sięgam notorycznie po inne zaś nie. Czy trzeba mieś 50 pędzli? Moim zdaniem nie, ale jak ktoś potrzebuje to kto mu zabroni. Niektóre z tych pędzli są ze mną kilka lat i nadal są trafionym zakupem. Dobry pędzel usprawni Nasz makijaż, pomoże rozetrzeć cienie, nałożyć róż czy konturowanie. Bez dobrego pędzla nawet najlepszy produkt może być bublem.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Najlepszy pędzel do podkładu za 12 zł


Jakiś słuszny czas temu pokazywałam Wam na instagramie moje zakupy u tzw. "chińczyka" oprócz podróbek Kylie znalazł się również pędzel podróbka Real Techniques. po kształcie wnioskuję, że jest to Fundation Brush. Pędzel kosztował ok 12 zł. 
Jaka jest moja opinia o nim? 

Rączka pędzla jest dobrze wyważona i wygodnie trzyma się ją w dłoni. Włosie jest synetyczne, niezbyt zbite, dłuższe niż w moim innym pędzlu do podkładu Hakuro H51s. 


Po zdjęciach widać ten sztuczny połysk syntetycznego włosia.
Koszt 12 zł więc zaryzykowałam spodziewając się raczej totalnej katastrofy. I się zaskoczyłam.
po pędzel sięgam często i z przyjemnością. używam go częściej niż wspomnianego Hakuro H50. Pierwsze mycie oraz kolejne przebiegły bez problemu, nic się nie rozkleiło, nic nie wypadło, pędzel nie zgubił kształtu.
 Pędzel bardzo łanie rozprowadza podkład po twarzy, wspaniale rozciera go, nie zostawia smug, nie jest zbyt twardy ani zbyt miękki. Jestem nim zachwycona.


niedziela, 28 lutego 2016

"Pędzle szczotki" OV 1 i OV 2 z Glam-Shop


Do nakładania podkładu najczęściej używam Beauty Blendera bez którego nie wyobrażam sobie życia pokazywałam Wam go w poście o Ulubieńcach od lat TUTAJ. Używam również pędzli, a na fali YT i drogich pędzlach Oval od Artis zapragnęłam kupić te od znanej "jutuberki" Hani. Czy się nimi oczarowałam? Czy mnie zawiodły? Jakie jest moje o nich zdanie? Zapraszam do dalszej części posta. 

Pędzle te dostępne są w dwóch rozmiarach OV1 i OV2 w zestawie kosztują 119 zł zaś cena tych pędzli to 59 zł za OV2 i 69 zł za OV1, kupując w zestawie oszczędzamy 9 zł. Jak widać ceny tych pędzli wcale nie są jakoś specjalnie tanie. Za taką cenę spokojnie kupimy Hakuro czy Zoeva.

Opis tych pędzli ze strony Glam-Shop: "Pędzel typu 'szczotka' wykonany z bardzo miękkiego, włosia syntetycznego. Unikalny kształt pędzla wymusza zmianę nacisku i formy aplikacji produktów na twarz. Efektem nowego sposobu aplikacji jest większe krycie kosmetyków, błyskawiczne ich roztarcie, szybka aplikacja. Ergonomiczny kształt i elastyczny trzonek ułatwiają nakładanie produktów płynnych. Idealny do nakładania podkładów, pudrów, brązerów, korektorów. wskazówka: rozluźnij skórę twarzy podczas aplikacji; postaraj się nie naciskać pędzlem zbyt mocno na twarz - a jedynie rozsmarowywać kosmetyk, w celu ułatwienia aplikacji połóż palec wskazujący na główkę pędzla." 


Jeśli chodzi o samo wykonanie tego pędzla. 
Rączka jest gumowa dzięki czemu dłoń Nam się na niej nie ślizga, widnieje na niej duże oznaczenie pędzla, ale raczej nie pomylimy go z żadnym innym. 


Łączenie gumowego trzonka z pędzlem również wygląda dość solidnie.


Włosie jest syntetyczne i jest go bardzo dużo. Pędzel jest bardzo gęsto nabity włosiem, wydaje się ono być sklejone solidnie. Pędzel przeszedł parę prań i się nie rozkleił a włosie nie wyszło.

To co na tym etapie mi się nie podoba to połączenie elegancko wyglądającego różowego złota z tą czarną gumą. 
Kształt tej szczotki jest półokrągły widać to od razu na powyższym zdjęciu, tak samo rozmiar pędzla OV1 jest na tyle duży aby w jak najkrótszym czasie nałożyć podkład na twarz. Za to OV2 jest za duży do nakładania korektora pod oczami i za mało precyzyjny do konturowania. W sumie to dość duży pędzel i można nim nanieść również podkład. 
Hakuro H51 w porównaniu z OV1, widać, że OV1 jest bardziej nabity i ma "jajowaty" kształt. 

Użytkowanie
Patrząc się na YT jak szybko i sprawnie nakładany jest podkład pędzlem Oval pomyślałam, że oszczędzę czas rano kiedy szykuje się do pracy. podkład faktycznie nakłada się szybciej dzięki rozmiarowi pędzla, ale robi smugi. Pomyślałam, że może to wina podkładu i tak przetestowałam ten pędzel z Colorstay, AA Filler, Ingrid Ideallumi, Lancome Teint Idole Ultra 24h i zawsze to samo smugi. Gdyby tego było mało pędzel zmniejsza krycie podkładu, Colorstay okazuje się mało kryjącym podkładem i mam już podejrzenie graniczące z pewnością, że nawet gdybym nałożyła gładź gipsową krycie było by średnie. Kształt nie pozwala budować krycia, ponieważ rozsmarowuje, dokładnie rozsmarowuje a nie rozciera wszystkie warstwy. Nie zależnie od podkładu nie byłam wstanie nałożyć go równo na twarz. Tworzyły się nie estetyczne smugi i prześwity. 
Pędzel OV2 ten nieco mniejszy nie nadaje się do korektora pod oczy, nie nadaje się do konturowania. A nakładany nim podkład wygląda tak samo jak nakładany OV1 czyli smugi, prześwity. 
Włosie, które w dotyku jest miękkie przy wykonywaniu makijażu działało nieco drażniąco na moją skórę, nie czułam, że "miziam" się czymś przyjemnym. 

Kolejną sprawą jest mycie tego pędzla, niby ma nie chłonąć podkładu bo jest taki nabity i syntetyczny ale normalne jest, że podkład pije. Nie wyobrażam sobie używania brudnego pędzla nie wtedy kiedy ktoś tak jak ja boryka się z niedoskonałościami. Nabite tak mocno włosie utrudniało mi mycie tego pędzla, które wspominam jako drogę przez mękę. 

Podsumowując jest to gadżet, który chciałam wypróbować. Nie sprawdził się i rozczarował mnie na tyle, że nie kupię pędzli z Glam-Shop. Mimo, że bardzo lubię i cenię sobie właścicielkę tej marki i jej działalność w internecie to jednak te dwa produkty nie skradły mojego serca. 

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Warsztat #2 - Pędzle Zoeva vs. pędzle Mario Luigi

O tym jak ważne są pędzle wie chyba każda kobieta która kiedykolwiek postanowiła umalować się. Właściwe narzędzie ułatwia aplikację oraz przechodzenie kolorów, owszem nie jestem w tym mistrzynią ale sama widzę różnicę jaką daje używanie pędzli a np. pacynek ;) 

Pędzle Zoevy posiadam od niedawna bo od kwietnia 2015r (czyli 2 miesiące) a skusiłam się na nie gdyż moje pędzle Mario Luigi o których pisałam TUTAJ przestały mi wystarczać. Zestaw moich pędzli raczej uchodził i do tej pory uchodzić może za dość skromny, prezentowałam go już we wcześniej wspomnianym poście oraz TUTAJ.
Zestaw ZOEVA ROSE GOLDEN Complete Eye Set Vol. 2 prezentuje się naprawdę elegancko


czego niestety nie mogłam powiedzieć o zestawie od Mario Luigi, w zasadzie mogłam ale przy tym porównaniu wymiękł :P

Pędzle od Zoevy przyszły zapakowane z osobna w plastikowe osłonki dzięki temu wiemy, że włosie jest czyste (zawsze zostaje jakieś paranoidalne podejrzenie, że nie jest ale mi ono nie straszne). Pędzle od Mario Luigi jeśli dobrze pamiętam również były zapakowane oddzielnie w plastikowe osłonki.
Jeśli zaś chodzi o wykończenie pędzla czyli rączkę i skuwkę, tu również nie ma porównania z moimi poprzednimi pędzlami.


Wykonanie Zoevy jest bardzo precyzyjne w detalach: złote litery, stylizowana czcionka i emblemat na skuwce oraz kolor różowego złota sprawiają, że pędzle od strony estetycznej wyglądają jak biżuteria. Przy czym na każdej rączce napisany jest numer pędzla oraz nazwa/ przeznaczenie.




 Jeśli zaś chodzi o Mario Luigi, mają różowy kolor zarówno rączki jak i włosia w niektórych pędzlach. Na rączce również widnieje nazwa firmy która szybko się ściera, sam pędzel nie posiada żadnych oznaczeń ani numerów.

Przy porównaniu starałam się wybrać zbliżone do siebie pędzle, wybór padł na średnie pędzle kuleczki. 
Jak widać długość jest podobna w przypadku obydwu pędzli.


Pędzel od Zoevy mam o dwa miesiące, zaś Mario Luigi ponad rok. Skuwka Mario Luigi jest porysowana, jednak jak za cenę  3, 33 zł/ sztuka (wtedy tyle wyszła mnie cena jednego pędzla z tego zestawu) to powiedzmy sobie, że  po roku używania i prania wygląda fenomenalnie.


Samo sklejenie i osadzenie skuwki w Zoevie jest lepsze. Jednak klej w ML nadal trzyma i nic się z nim nie stało ani nawet nie zanosi się na żadne ekscesy.


Jeśli chodzi o włosie nie ma co ukrywać pędzle od Mario Luigi nie dorównają jakością oraz formą. Włosie jest lepszej jakości i lepiej się nim pracuje w pędzlach Zoevy jednocześnie niektóre pędzle bardziej drapią mnie w powiekę o_O



Zoeva jest lepiej wyprofilowana dlatego nałożenie koloru dokładnie tam gdzie chcemy jest łatwiejsze.
Za zestaw Mario Luigi dałam zaokrąglając 60 zł przy czym było to rok temu obecnie na allegro wraz z przesyłką można je kupić za 58 zł czyli cena jest bez zmian. Za taką cenę zestaw ten zniósł ponad rok mycia, powiedzmy szczerze myję pędzle około raz na tydzień czasami częściej oraz prawie codziennego używania. 
Owszem pędzle od Zoevy są lepiej wyprofilowane, mają lepszą jakość włosia, lepiej się z nimi pracuje, są lepiej wykonane są po prostu lepsze jednak za zestaw, który posiadam trzeba dać 259 zł powiedzmy szczerze cena nie w kij dmuchał. Pewnie nie zdecydowałabym się na niego gdyby nie fakt, że moje pędzle od ML już lekko odmawiają posłuszeństwa. Jakość włosia się zmieniła, jest ono sztywniejsze, gorzej nakłada oraz odczuwałam silną irytację tym, że w zestawie prawie wszystkie pędzle mają w zasadzie ten sam kształt grrrrr...... I tak oto pod wpływem analizy stałam się posiadaczką pięknych pędzli Zoevy z których jestem zadowolona.
Niemniej jednak nadal uważam, że jak za swoją cenę czyli ok. 60 zł pędzle od Mario Luigi sprawują się nieźle i do nauki obchodzenia się z pędzlami nadają się idealnie. Sama zaś rozważam kupienie pędzle od Zoevy do makijażu twarzy .

poniedziałek, 14 października 2013

Mario Luigi zestaw 18 pędzli

Tak jak obiecałam dziś obszerniejsza recenzja i opis wyżej wymienionych pędzli.


"Włosie osadzone na długiej, drewnianej, malowanej i lakierowanej rączce. Oprawione w skuwkę bez szwów. Ze względu na odpowiednio dobranie włosie w poszczególnych pędzlach, zestaw jest idealny do profesjonalnej pracy"

Czy jest idealne do profesjonalnej pracy nie wypowiem się, bo nie pracuje profesjonalnie nimi. Jeśli chodzi o takie użytkowanie jakie mi wystarczy czyli codzienny makijaż pędzle sprawują się bardzo dobrze.
Nie ukrywam, że wybrałam ten zestaw z pośród innych zestawów Mario Luigi ze względu na kolor dziewczęcy róż :D 

Zestaw zawiera pędzel:
  • do różu (sobol)
  • podkładu (syntetyczny)
  • pudru (sobol)
  • wachlarz  do omiatania twarzy (sobol)
  • mniejszy wachlarz (koza)
  • do cieni 6szt. + do rozcierania kresek (sobol i kucyk)
  • aplikator do cieni
  • do eyelinera (syntetyczne)
  • do ust (syntetyczne)
  • do brwi (syntetyczne)
  • grzebyk ze szczoteczka
  • spiralka do brwi i rzęs
Jak wspominałam TUTAJ najmniej jestem zadowolona z pędzla do pudru.
Pedzel ten wykonany jest z włosia sobola uformowany w charakterystyczna dla tego typu pedzli kulkę.
Jeśli chodzi o sam fakt sprawowania się pędzla jest dobrze, prałam go kilkukrotnie i nie zaobserwowałam jakiś odkształceń czy "linienia".
Jednak moim zdaniem ten pędzel nie radzi sobie z rozprowadzeniem delikatnej chmurki z pudru.

 Dlatego też wole pędzel ze sztucznego włosia firmy Donegal, nie jest to drogi pędzel a według mnie radzi sobie bardzo dobrze posiadam go parę lat więc prałam go wielokrotnie i nadal jest on bez uszczerbku.


 Jeśli chodzi o pędzle do cieni znajdujące się w zestawie :
są dwa okragłe przy czym jeden jest typowo okrągły (długość włosia 13mm)a drugi ścięty ukośnie(długość włosia 11mm), są całkiem sympatyczne jednak brakuje mi jakiegoś pędzla "ołówkoego" troche twardzego oraz większego pedzla okrągłego.
Pędzle płaskie spełniają swoje zadanie zaaplikowania cienia na powiekę, nie mam żadnych uwag.
Co do pędzla syntetycznego do cieni oraz do eyelinera są one nie w moim typie. ten pędzelek do cieni nie zaaplikuje nam na powiekę niczego a ten eyelinera jest niewygodny w użyciu (wolę Catrice ).
Pędzelek do makijażu ust z włosia sobola używam do dolnej powieki ;)
Jeśli chodzi o całokształt mogę polecić zakup tych pędzli, jeśli ktoś nie ma wprawy w malowaniu się pędzlami, dopiero zaczyna swą przygodę z tą metodą nakładania makijażu  lub jeśli kogoś zwyczajnie nie stać lub szkoda mu wywalać 300zł na pędzle.
Przełożenia ceny do jakości jest bardzo na korzyść tego zestawu za całość zapłaciłam jakiś czas temu zaokrąglimy do 60zł co daje nam 3,33 zł za pędzel. uważam, że za taką cenę lepszych pędzli nie znajdziemy.

O moich pozostałych pędzlach w kolekcji już niedługo :)




















wtorek, 8 października 2013

Warsztat - Pędzle Mario Luigi

Kiedys na jakimś kanale na YT czy może w TV usłyszałam mądrą wypowiedź, że w makijażu liczy się pomysł, technika i narzędzia-w tej kolejności.
Nie jestem żadnym guru makjażu (to widać), nie ejstem wizażystką, kosmetyczką ani nawet nikim pokrewnym. 
Po prostu od ponad X lat maluję się w miarę regularnie i ponieważ to mój blog i sama wybieram sobie tematy na które chce mówić wybrałam sobie ten. 

 

"Pędzle"

W tym miejscu chce powiedzieć, że niniejszego posta nie sponsorowała żadna firma produkująca pędzle.

 Moja przygoda z makijażem zaczęła się od używania standardowych pacynek zwykle dołączonych do cieni. W ten sposób malowałam się bardzo długo. Nie wiedziałam wtedy nic o jakichkolwiek "technikach" makijażu, o blendowaniu również :)
Któregos dnia kupiłam sobie pędzelek naszej rodzimej firmy Inglot i od tego się zaczeło.
Następnie kupiłam pędzel firmy Donegal, AnnCo, Esence.
Malowanie pędzlami bardzo mi sie spodobało. 
Dowiedziałam się o istnieniu pędzli takich marek jak Hakuro, Maestro, Real Techinque itd. Jednak ceny podstawowego zestawu były dla mnie nie do przebicia dlatego tez poszperałam w internecie i natchnęłam się na dużo tańsze pędzle firmy Mario Lugi. 
Za podstawowy zestaw pędzli zapłaciłam około 59 zł.
W zestawie dostałam 18 pędzli według producenta wykonanych z włosia naturalnego i syntetycznego (11 szt naturalne włosie (sobola, kucyka, kozy) oraz 7 szt syntetycznych).
Mówiąc szczerze ten podstawowy nie za drogi zestaw sprawił, ze zakochałam się w malowaniu pedzlami.
Wiem, że zachwala się pędzle firm znanych, niestety są one dość drogie a zakup ich niewprawnej  w malowaniu pędzlami ręce wydaje się bez sensu. Uważam jednak, że dobrze jest od czegoś zacząć ja ze swoich pędzli jestem zadowolona używam ich od pół roku więc kto wie może po kolejnym pół roku moja opinia się zmieni na razie jest jak jest.
 Pędzle spełniają swoją rolę dobrze, przenosząc cień na powiekę oraz blendując. Zanim dokonałam zakupu poszukałam w necie opinie na temat tej firmy i powiem, że nie ma ich zbyt wiele. Czytałam również, że włosie z pędzli strasznie wychodz. U mnie nic takiego sie nie dzieje. Pędzle myłam już wielokrotnie i jak na razie są w stanie takim samym jak wtedy kiedy je kupowałam.
No i oczywiście kupiłam zestaw różowy :P wyglądają bardzo reprezentacyjnie.

Z pędzla do pudru (włosie sobola) jestem najmniej zadowolona gdyż mam z włosia syntetycznego firmy Donegal i ten bardzo lubię. Również nie lubię pedzla do podkładu po prostu nie pasuje mi tego typu pędzel wolę flat topy.
Jeśli ktoś się waha powiem, że warto kupić i spróbować.
Od siebie mogę powiedzieć, że przygotuje kolejnego posta gdzie opiszę dokładniej swoje pędzle na tyle na ile moja wiedza w tym temacie mi pozwala.