środa, 24 grudnia 2014

Zapowiedź: Projekt Studniówka



W związku ze zbliżającym się miesiącem studniówkowym naszło mnie na przemyślenia: co powiedziałabym sobie gdybym cofnęła się w czasie i szła na studniówkę? Co zrobić jeśli wiemy, że nie pojawi się dobra wróżka i nie przemieni Nas w olśniewające księżniczki? Otóż zakasać rękawy, nie tracić nadziei i cieszyć się pierwszym balem
Dlatego we współpracy (zwanej ostatnio modnie z angielska collaboration) z wake up make up zdecydowałyśmy się na  Projekt Studniówka stanowiący swojego rodzaju Maraton Studniówkowy, który będzie obejmował:

5. Róż
8. Włosy

Oczywiście tego typu informacje są przydatne nie tylko w przypadku studniówki, ale również sylwestra, wesela czy innej okazji. 
Mamy nadzieje, że nasze rady pomogą przemienić Kopciuszka w Księżniczkę.




wtorek, 23 grudnia 2014

Jaki powinien być świąteczny makijaż? Duży przegląd cieni i podkładów

Nie powiem, żeby to pytanie spędzało mi sen z powiek jednak zdaje sobie sprawę, że w natłoku obowiązków jakie wynikają z urządzania domowej wigilii odpowiedź czasami by brzmiała "jakikolwiek". Tak więc makijaż wigilijny powinien być szybki. W pierwszy i drugi dzień świąt możemy już znaleźć czas na bardziej skomplikowany makijaż niż wypacianie powieki cieniem.



Oprócz szybkości i łatwości dla mnie powinien być "świetlisty" nie ma dla mnie nic smutniejszego niż płaski mat, oprócz tego powinien być długotrwały. 
Postanowiłam zrobić przegląd kosmetyków, które posiadam w toaletce i które w mojej opinii nadają się do tego celu, wyszła całkiem spora kolekcja.

1. Cienie w kremie

1. Essence stay all day 01 Coppy right
2, Eseence stay all day 09 For faires
3.Maybelline color Tatto 35 On and on Bronze


2. Cienie "tradycyjne" perłowe lub satynowe


1. Inglot 153 pokazywałam go TUTAJ
2. Inglot 154 pokazywałam go TUTAJ
3. Inglot 399
4. Inglot 420
5. Kobo 205
6. Inglot 407
7. Inglot 395
8. Catrice 410 C'mon Chameleon! pisałam o nim TUTAJ
9. Pierre Rene 084 ME ME
10. Pierre Rene 119 mocha
11. Sephora 87 Choco express
12. Sephora 32 Pop Idol
13. Mystik Warsaw Passion Light








 Cienie o wykończeniu satynowym, perłowym lub z brokatem wyglądają na oku wystarczająco "bogato", że można je nosić solo. Jak widać najbardziej osypały się już przy "słączowaniu" cienie z Sephory z autopsji wiem, że to samo dzieje się przy aplikacji na oko doradzam najpierw zrobić oko a potem twarz.
3. Cienie sypkie


 1. My Secret Star Dust 5
2. Essence pigments  03 box of chocolates
3. My secret Star Dust 6
7. Inglot pigment 85 pisałam o nim TUTAJ
Oraz należące do cieni sypkich prasowane pigmenty



1. L'oreal Infalliable 407 Imperial Gold
2. L'oreal Infalliable 004 Forever Pink


Czas na podkłady
Podkład na wigilijną kolację powinien być przede wszystkim trwały, a jego wykończenie czy to matowe czy satynowe zależy od naszych preferencji. Pamiętać należy, że po świątecznej bieganinie, walce o prezenty, staniu w kolejkach oraz po gotowaniu, sprzątaniu, dekorowaniu nasza skóra tak jak i my jest zmęczona dlatego też podkład rozświetlający mi osobiście wydaje się lepszym pomysłem niż podkład, który podkreśli tylko zmęczenie naszej skóry.


1. Bourjois Healthy mix 52 Vanilla
2. L'oreal Lumi Magique R/C/K2 Rose Porcelain pisałam o nim TUTAJ
3. Astor PerfectSay 24 + primer można przeczytać o nim TUTAJ
4. MaxFactor 3 in 1 47 Nude
5. MaxFactor Skin Luminizer 47 Nude 
6. Make up Forever HD N117
7. Revlon Photoready 003 Shell





Jeśli chcemy wypaść ładnie na zdjęciach dobrym rozwiązaniem zdaje się podkład, który jest stworzony do tego celu. W mojej kolekcji mam dwa MUFR HD oraz Revlon Photoready oba podkłady różnią się od siebie. MUFR jest bezdrobinkowy zaś Revlon posiada w sobie drobną perłę (co do perły nie zapomnę jak Pani w sklepie przekonywała mnie, że podkład jeśli dobrze pamiętam Lancome rozświetlający z taką drobną perłą jest eksluzywny o czym światczy obecnoś owego shimmera. Ekskluzywnę podkład miał cenę a w butelce wyglądał zupełnie jak Revlon Photoready).
Nie zależnie od naszego makijażu lub jego braku w czasie świąt liczy się nasze samopoczucie i odpoczynek od zgiełku dnia codziennego jak i zgiełku, który towarzyszył nam przed świętami, a najbardziej trwałym, rozświetlającym dodatkiem będzie promienny uśmiech.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Olśnij na Święta i sylwestra cz. 2: Lśniący makijaż

Czyli makijaż z dozą brokatu i błysku oraz dość grubą kreską




Użyłam:


* IsaDora Twist up eye gloss w odcieniu 03 Champagne Cocktail jako baza
* Cienie UD Naked: Half Baked, Naked, Buck ;  L'oral Infallible imperial Gold, Inglot "ozdoby do ciała" 63, 57
* Maybelline Eye Studio, Lasting Drama Gel Liner
* Essence Lash mania
* Bourjois Silk Edition w odcieniu 52 Vanilla

niedziela, 21 grudnia 2014

Olśnij na święta i sylwestra cz. 1: Essence Come to town shimmering powder,Goddess of Love baked highlighter

Dziś dwa rozświetlacze, które są nowością w mojej kolekcji "


"Piękny prezent! rozświetlający puder do ciała w uroczym opakowaniu doda skórze subtelnego blasku. jest łatwy w aplikacji, dzięki miękkiemu puszkowi. puder pachnie wanilią! nie przejdziesz obok niego obojętnie." Dostępny w jednym odcieniu 01 make a wish.
Drugi z nich to już znany i popularny w blogosferze oraz na YT rozświetlacz MUR Goddess Of Love Triple Baked Highlighter

"Wypiekany rozświetlacz w kształcie serca. Przeznaczony jest do podkreślania kości policzkowych, szyi oraz dekoltu. Metaliczno-perłowa struktura zawiera miliony drobin, które wzmacniają blask skóry oraz sprawiają, że twarz wygląda promiennie. Kosmetyk, dzięki delikatnej konsystencji umożliwia bezproblemową aplikację i doskonałe wykończenie makijażu. Dzięki zastosowaniu technologi wypiekania, rozświetlacz jest bardzo wydajny." Czytaj jest dość twardy ;)
 Najpierw Essence:
Kartonowe pudełeczko skrywa w sobie dość duży puszek, w również papierowym wieczku znajdują się dziurki, które są zaklejone aby zabespieczyć produkt przed wysypaniem. Cała stylistyka łącznie z nazwą nawiązuje do Bożego Narodzenia (Santa Claus is coming to town). Produkt ma delikatny zapach i pięknie się mieni na skórze.




Drugi produkt czyli Goddes Of Love kupiłam pod wpływem impulsu, bardzo dobrej opinii jednej z użytkowniczek na YT oraz uroczego opakowania
czy temu opakowaniu można powiedzieć Nie?





Produkt jest dość suchy i twardy dzięki czemu się nie pyli co zwiększa jego wydajność z "całe życie" do "wieczność". Odcień jest lekko fioletowo- różowy w przeciwieństwie do Essence, które jest złoto-beżowe. Essence daje więcej blasku zaś MUR  daje bardziej subtelne wykończenie.


sobota, 20 grudnia 2014

TAG: Więc chodź umaluj mi twarz.

Razem z wake up make up wpadłyśmy na pomysł zabawy iście z lat dziecięcych czyli malowanie siebie na wzajem. Obie nie jesteśmy profesjonalistkami i raczej nie aspiruje do tego tytułu jednak wyzwanie umalowanie kogoś innego niż samej siebie bardzo przypadło mi do gustu. Razem spędziłyśmy radosne popołudnie kiedy jak małe dziewczynki które dorwały się do kosmetyków mamy mazałyśmy się na wzajem. Niestety dzień był ciemny a więc i światło nie te, nie posiadam lustrzanki wake up make up również więc pozostało nam radzić sobie z tym co mamy a efekt był taki:




Ponieważ wiem, że Wake up make up boi się fioletów postanowiłam użyć typowo świątecznych, eleganckich kolorów czyli połączenia fioletu i złota w tym celu użyłam:


* Podkład MUFR odcień N117
* Puder HD z kolorówki.com
* korektora Astor Perfect stay 24h + primer, jako korektor oraz jako baza pod cienie
* Cieni: Meet in Madrid (VR), Honeymoon in Hollywood (VR), Valley of Diamonds (AN), L'oreal infallible 407 Gold imperial
Przyznam się szczerze, że zabawa była iście edukacyjna (zupełnie jak zabawy z lat dziecięcych) odkryłam jak trudno jest pomalować czyjeś oko, kiedy jego kształt jest dla nas nowością, odkryłam również że nakładanie podkładu pędzlem komuś innemu niż ja sama mi nie wyszło, zaś puder HD z kolorówki jest hardcorowo matujący.
Edit: Dzieło wake up make up na mojej twarzy można zobaczyć TUTAJ

piątek, 19 grudnia 2014

Cudowna Lampa Aladyna. Sleek Arabian night

Od jakiegoś czasu można zauważyć na moim blogu wzmożenie makijaży wykonywanych paletką sleeka smoke&shadows arabian nights. Dzieje się tak dlatego, że po 1. okres świąteczno sylwestrowy się rozpoczyna i może kogoś moje makijaże w jakiś sposób zainspirują, ale zdając sobie sprawę z tego, że w internecie jest mnóstwo bardziej utalentowanych osób, a po 2. dlatego, że paletka jest tak piękna i uniwersalna, że muszę się nią nacieszyć
Dziś kolej na bardziej dziennie wydanie:




 Użyłam:
* Scheherezasde's Tale
* Gold Souk
* Genie zmieszany z płynem Duraline jako eyeliner

wtorek, 16 grudnia 2014

Przygoda Sindbada żeglarza Dolina diamentów. Sleek Arabian Night


Dziś kolejne spotkanie z sympatycznym marynarzem tym razem w wersji dziennej.
Paletka Arabian Nights daje nam wiele możliwości zarówno delikatnych jak i wieczorowych makijaży dziś ten dzienny:

 Użyłam:
* Scheherezade's tale
* Valley of diamonds piękny piękny cień
* Tusz to mój ukochaniec z Clinique High impact curling mascara

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Baśnie tysiąca i jednej nocy: Druga podróż Sindbada Żeglarza; Sleek Smoke & Shadows Arabian Nights


Już samo opakowanie kartonikowe jest według mnie BOSKIE
tył zawierający opis mający nam pomóc w wykreowaniu makijażu
oraz skład:
 Tradycyjna czarna matowa paletka, która tym razem posiada napis z przodu jaki zestaw posiada za to plus.
Wewnątrz niej zaś przepiękne cienie nawiązujące do Baśni tysiąca i jednej nocy
bez flesza
z fleszem
zbliżenia na kolory najpierw zdjęcia bez flesza



oraz z fleszem



Cała paletka reklamowana jest makijażem, który w moim uznaniu mogę nosić na dzień nie tylko na wieczór.

Paletkę mam już jakiś czas jednak cały czas się bawię i uczę. Do profesjonalistki w makijażu mi daleko jednak dla mnie jest to forma zabawy i relaksu więc jestem jakoś "wyluzowana" w tej materii ;)
Moja wersja makijażu wykorzystuje mój ulubiony odcień czyli niebieski, a więc Sindbad w akcji.
Użyłam:
*Gold souk
* Simbad's Seas
* Tusz Clinique (o którym pisałam:TUTAJ )
* Stallion
* Czarna kredka na linię wodną oka, również Clinique





Prosty i błyszczący makijaż, który podkreślił moją szaro-niebieską tęczówkę.
Co do samych cieni jestem lekko zdziwiona, że tak piękna paletka nie jest takim hitem jak Vintage Romance. Cienie są dobre jakościowo, napigmentowane, osypują się jak to Sleeki, lekko giną niektóre kolory przy rozcieraniu. Jednak stosunek ceny do jakości jak najbardziej na tak, Jest to razem z Vintage Romance moja ulubiona paleta Sleeka. Posiada cienie, które są wieczorowe ale można zastosować je również w makijażu dziennym.