niedziela, 24 lutego 2013

Bielenda Biotechnologia ciekłokrystaliczna 7D 30+ Esencja Młodości, Nawilżający płyn micelarny do mycia i demakijażu 3 w 1

Ta seria to nowość w stajni Bielendy.

"BIOTECHNOLOGIA CIEKŁOKRYSTALICZNA 7D 30+ to profesjonalna, niezwykle skuteczna linia kosmetyków przeciwzmarszczkowych nowej generacji, która radykalnie zwalcza wszystkie widoczne oznaki starzenia.
Linia powstała w oparciu o najnowsze osiągnięcie współczesnej technologii – bazę ciekłokrystaliczną zbudowaną na wzór i podobieństwo skóry. Inteligentne formuły przeciwstarzeniowe rewelacyjnie walczą z oznakami upływającego czasu aż na 7 płaszczyznach i gwarantują skórze bardzo dojrzałej spektakularne efekty w redukcji zmarszczek, uaktywnienie mocnych procesów naprawczych oraz ekstremalne nawilżenie. Kosmetyki zostały wzbogacone o najsilniejsze składniki przeciwzmarszczkowe, które wnikają głęboko i osiągają maksymalne stężenie w miejscu działania."

Ja dostałam w prezencie płyn micelarny z tej serii.

"Niezwykle delikatny, nawilżający płyn micelarny Esencja Młodości 3w1 zastępuje mleczko, tonik i wodę. Szybko, starannie i niezwykle skutecznie oczyszcza skórę, usuwa makijaż, pozostałe zabrudzenia i nadmiar sebum. Zwęża i zamyka pory, zapobiega powstawaniu wyprysków, łagodzi podrażnienia.

Płyn jest bezpieczny dla skóry wrażliwej.
0% parabenów, 0% sztucznych barwników, 0% SLS-u

Pojemność: 200 ml
Działanie
Bio kwas hialuronowy intensywnie i długotrwale nawilża i wygładza. Komórki macierzyste z drzewa arganowego głęboko regenerują, odżywiają i wzmacniają skórę. Witamina B3 wyrównuje niedoskonałości skóry wywołane trądzikiem, skutecznie matuje błyszczącą cerę. Płyn natychmiast odświeża i koi, nie wysusza skóry mieszanej i wrażliwej.
Efekt:
Czysta i świeża skóra, wygładzona i intensywnie nawilżona."

Ten płyn micelarny różni się od innych jakich używałam a to dlatego, że się pieni (tego jeszcze nie przerabiałam), ma też wyczuwalny zapach.
Dobrze zmywa makijaż chociaż widziałam już lepiej zmywające micelarne.
Jedno trzeba mu przyznać skóra po nim jest faktycznie nawilżona i odświeżona. Lubię w czasie dnia przetrzeć nim twarz w celu odświeżenia ( w upalne dni będzie jak znalazł).
Ten efekt nawilżenia i odświeżenia przekonuje mnie, że powinnam spróbować krem na dzień z tej serii (kiedy tylko skończy się zima). Zastanawiałam się też czy nie zacząć używać go zamiast toniku po umyciu twarzy.

piątek, 22 lutego 2013

Baśnie tysiąca i jednej nocy- Sindbad żeglarz

Druga podróż Sindbada Żeglarza

Z Sindbadem zapoznaliśmy się już TUTAJ.
Uwielbiam kolor niebieski, w każdym jego odcieniu. 
"Niebieski jest najzimniejszą z barw. Kojarzy się z otwartą przestrzenią, wodą, morzem, niebem. W starożytnej Grecji i Rzymie był symbolem najwyższych Bóstw - Zeusa i Jupitera. W starożytnym Egipcie lapis lazuli (kamień o głębokim niebieskim kolorze) symbolizował niebo."

Użyłam:
Essence nail art twins glitter topper 02julia, Essence special effect topper 03hello holo, Astor 325 Caribbean sea oraz białych i różowych cyrkonii 




Astor 325 Caribbean sea to mój ulubiony lakier 2012 roku, raz zielony raz niebieski zależy od światła i od tego jak ludzie postrzegają barwy :) 

czwartek, 21 lutego 2013

GoldenEye - Bourjois Black Jack Mascara


Bourjois Volume Clubbing Black Jack Mascara


"Volume Clubbing Black Jack to nowa maskara intensywnie połyskująca czernią ze złotą poświatą. Formuła nowego tuszu do rzęs Bourjois została bowiem wzbogacona o złote mikro drobinki, które sprawią, że makijaż będzie naprawdę glamour.
Dwa pojemne zbiorniczki przechodzące przez całą długość szczoteczki w nowej maskarze sprawiają, że malowanie rzęs będzie jeszcze bardziej efektywne. Dwie strefy zwiększające objętość, składające się z wielu miękkich włókien, zapewnią jednolity efekt makijażu i ekstremalne, nawet 10-krotnie pogrubienie rzęs!
Nowa maskara Bourjois nie tworzy grudek i jest niezwykle wytrzymała także w gorącym i wilgotnym otoczeniu."

 Trudno na zdjęciu uwidocznić te owe "zbiorniczki" ale tak duża szczota z obu boków jest płaska i to chyba o to chodzi.
Tusz faktyczne trzyma się cały dzień, nie obsypuje, a rzęsy są pogrubione. Co do wydłużania rzęs też są lekko wydłużone, ale pogrubione to są faktycznie na maksa aż pod koniec dnia oko mi "ciąży".
Ja z moimi zdolnościami manualnymi zawszę muszę się ubrudzić tuszem a ostatnio coraz częściej mi się to zdarza (im bardziej się staram tym gorzej).
"Złota poświata" jest subtelna , ja ją osobiście zauważyłam w czasie zmywania kiedy zachodziłam w głowę co te złote drobinki robią na waciku kiedy miałam tylko umalowane rzęsy o.O
Chodź jak widzę po zdjęciach te drobinki podkreślają mój kolor oczu.
Tradycyjnie oko bez żadnego tuszu





środa, 20 lutego 2013

Pawie oczko

Paw indyjski

W 1963 r. rząd Indii ustanowił pawia indyjskiego (Pavo cristatus) narodowym ptakiem tego kraju. Tak naprawdę paw indyjski to tak zwany paw zwyczajny lub jak kto woli paw niebieski.
Jako, że żywo czerpię inspirację z szeroko pojętego orientu tym razem Paw, który jest wyjątkowo ważnym symbolem dla hinduistów.
"Mayil, "paw," wierzchowiec Pana Murugan'a, szybki i piękny jak Karttikeya. Duma tańczącego pawia symbolizuje pełnię religii i rozłożystą jej chwałę. Jego przenikliwy głos ostrzega o nadchodzącej nieszczęściu."
Biała odmiana pawia 

"Kiedy bogowie przyjmowali wygląd różnych ptaków Devradzh Indra wybrał najpiękniejszego, właśnie wygląd pawia."
"Opowiadają, że kiedy Kriszna zalecał się do Radhy, tańczył jak paw. Dlatego też wejścia do świątyń poświęconych Krisznie ozdobione są malowidłami przedstawiającymi pawie. W słynnej epopei Ramajana jest wiele odniesień do pawia."

Użyłam:
Safari lakier zielony, IsaDora 652 Gold Sparkles (kolor jest łudząco podobny do Sensique Orental dream Festival of light), Bell 403, No name niebieski 



 Definitywnie muszę poćwiczyć :P ale taka wizja pawiego piórka bardzo mi się podoba inną wersję pawia prezentowałam TUTAJ.

niedziela, 17 lutego 2013

Chodź pomaluj mój świat

Tinty: 
PERMANENT MAKE-UP LIP TINT nr 5, Eveline 16H Super Long Lasting Shine Liquid Tint Glow nr 118

Bell:
"Formuła kosmetyku typu „long lasting” sprawia, że kolor trzyma się niezwykle długo od momentu aplikacji. Specjalne składniki barwią naskórek ust, co gwarantuje efekt przypominający makijaż permanentny. Wybrany kolor po prostu „wtapia się” w usta po aplikacji, zapewniając długotrwały makijaż. Kosmetyk nie ściera się z ust, dzięki czemu nie pozostawia nieestetycznych śladów np. na szklance czy kieliszku. Innowacyjna, lekka formuła, pozbawiona olejków i wosków, gwarantuje też całkowicie nowy, satynowy efekt. Usta wyglądają niezwykle świeżo, naturalnie i kusząco. Dodatkowym atutem jest specjalnie dopasowany aplikator, który umożliwia precyzyjne rozprowadzenie formuły produktu na ustach."
Dostępnych jest 6 kolorów z których każdy jest bardzo soczysty i neonowy. Ja posiadam odcień 5 inne odcienie można zobaczyć TUTAJ .

Eveline:
"Wyjątkowe połączenie intensywnego koloru i długotrwałego blasku!

Intensywny wielowymiarowy kolor przez długi czas!
Wibrujący ultra trwały blask bez wysuszania!
       Już nie musisz wybierać pomiędzy lustrzanym połyskiem błyszczyka a głębokim i                     trwałym kolorem pomadki do ust!
Pomadka w płynie 16H Super Long Lasting Shine liquid lip laquer stworzona w oparciu o innowacyjny kompleks Lipocire™, zawiera w 100% naturalne składniki, które intensywnie nawilżają i wygładzają skórę ust!
Receptura wzbogacona o olej palmowy i kompleks witamin (A, E, F) gwarantuje potrójny efektu makijażu ust: idealnie wygładza, doskonale nawilża i chroni, gwarantuje intensywny kolor oraz głęboki połysk przez cały dzień."

\Dostępnych jest 6 kolorów w porównaniu z tymi Bell, bardziej zgaszonych.

Aplikator:

Bell

Eveline
Już na zdjęciu aplikatora widać, że kolor Bell jest neonowy.

Aplikacja łatwa i poręczna. Przy nakładaniu tinta z Bell odczuwam łaskotanie a z powodu koloru jarzeniowego każda nierównośc w kształcie ust (lub też w wyniku naszej aplikacji) będzie widoczna z odległości kilku metrów.
Zapach Eveline jest owocowy zaś Bell bardziej chemiczny.
Obie tintki są trwałe.
Bell nr 5, niestety nie posiadam innego zdjęcia
Eveline nr 118:



Jak widać kolor Eveline jest bardziej "życiowy", jak również na jego korzyść działa fakt, że mniej wysusza usta.
Jak dla mnie Bell nadaje się na imprezę czy jakieś wyjście a Eveline na co dzień (cała gama kolorów jest bardziej dzienna).
Oba tinty są mega TRWAŁE.

piątek, 15 lutego 2013

Letnie klimaty zimą

"Shake, shake, shake, Senora, shake your body line

Shake, shake, shake, Senora, shake it all the time
Work, work, work, Senora, work your body line
Work, work, work, Senora, work it all the time


Senora dances Calypso
Left to right is de tempo
And when she gets the sensation
She go up in the air, come down in slow motion"


Tym przydługim wstępem chce przedstawić kolejne palemki odpowiednie na takie ciemne, pochmurne dni kiedy nie można oglądać słoneczka a na chodnikach leży śnieg.
Port Dickson, Malezja
Użyłam:
Astor Quick'n go! kolor 325 Caribbean sea
Sensique 145




Po raz pierwszy użyłam na nich top coat'a Eveline płynne szkło:
Tu zdjęcia po użyciu go:




Połysk faktyczne jest większy. Co do przedłużenia trwałości nie zauważyłam, mam za to parę innych uwag o których napiszę w oddzielnym poście.
A na koniec piosenka, która zainspirowała mnie w tak okropne dni do takiej letniej manii: