wtorek, 15 stycznia 2013

Skin79 BB

Porównanie kremów BB Skin79: Vital Orange, Snail, Gold Super + 

Każdy z tych bebików jest inny o snailu pisałam TUTAJ o Hot Pink troszkę TUTAJ.

Mimo, że nie rozumiem ani słowa bardzo lubię reklamy kremów BB:

Zwłaszcza kiedy reklamują je takie ładne dziewczyny z grupy Brown Eyed Girls  
U mnie na zdjęciu brakuje Hot Pink, ale się już skończył i po sprawdzeniu co jest w środku puste opakowanie powędrowało do kosza.
Według kolejności w jakiej bebiki stoją na moim zdjęciu.

Vital Orange:
"Najnowsze osiągnięcie kosmetyczne firmy Skin79 . Nowa ulepszona formuła, jeszcze lepsza ochrona i pielęgnacja.
Zawarte w kremie ekologiczne, roślinne składniki zapewniają skórze gładkość i elastyczność, dzięki kontroli poziomu nawilżenia i wydzielania sebum. Dodatkowo 5-V (Vital-V Complex), w którego skład wchodzą witaminy A, E, C oraz F pielęgnują, dodając skórze blasku i witalności.
Jeszcze lepsza, szybko absorbująca się formuła zapewnia świeże, matowe wykończenie.
Wysoki filtr SPF 50 chroni skórę przez 365 dni w roku. "





Jak zawsze (z reguły) krem jest trzy funkcyjny:

  1. Ochrona UV SPF 50+ PA+++
  2. Wybielanie (dzięki arbutynie)
  3. Przeciwzmarszczkowy 
 Ma żółty kolor (nie jest tak szary jak Hot Pink) co może być zaskoczeniem jednak po pewnym czasie utlenia się, dopasowuje się do koloru skóry dając naturalny efekt.
Ponieważ zawiera wysoki filtr kupiłam go z myślą o lecie.
Ma satynowe wykończenie, co niektórzy lubiący charakterystyczny dla BB kremów „glow” mogą uznać za minus dla mnie jest to jednak plus. Przy czym pragnę zauważyć, że jest to satynowe wykończenie a nie płaski mat, w dni kiedy mam ochotę na mniej blasku jest idealny (w lecie kiedy jest +30 stopni naprawdę satynowe wykończenie jest bardzo pożądane).
Zapach jest pudrowy, bardzo przyjemny.
Jak to BB krem jest bardzo wydajny, jedną pompką można spokojnie pokryć całą twarz.
Krem jest gęstszy od wersji różowej, trzeba go dokładnie wklepać, i używać oszczędnie. 
Krycie ma zadowalające, powiedziałabym, że na mojej twarzy której daleko do doskonałości, krosty zaczerwienienia kryje rewelacyjnie jak podkład przy czym jest lżejszy.
Jedynym minusem jak dla mnie ejst fakt, że ciężko było mi znaleść współgrający z nim krem pod spód mi się w końcu udało znaleźć ślimaka Mizona (pisałam o nim TUTAJ), ale wydaje mi się, że lekki nawilżający krem będzie też odpowiedni.A dleczego wymaga kremu pod spód? 
Otóż  bez kremu podkreśla suche skórki

Snail: 
 O nim już pisałam TUTAJ więc powtórzę jedynie jest boski! 

Gold: 

"Krem BB przeznaczony do cery suchej lub mieszanej o działaniu przeciwzmarszczkowym, wybielającym i odżywczym. Wyrównuje koloryt skóry.
Zapewnia ochronę przeciwsłoneczną na poziomie SPF 25 PA++.
Zawiera arbutynę, adenozynę, złoto, kawior, olej ze słodkich migdałów, wyciąg z ryżu, słonecznika, bluszczu, zielonej herbaty, portulaki oraz alg Centella asiatica.
"
W tym wypadku również krem ma spełniać 3 funkcje jak wyżej.
Jest bardzo podobny do swojego brata Pink (dużo bardziej niż np. Orange czy Snail).
Ma podobną konsystencję, podobny zapach. Kolor mniej szary.
W sumie nie widzę różnicy między nimi mają nawet taki sam filtr SPF 25 PA++.
Różnica polega na tym, że różowa wersja z założenia jest przeznaczona do skóry mieszanej-tłustej, złota zaś do mieszanej w kierunku suchej przez co złoty ma mieć działanie nawilżające a różowy kontrolujący ilość sebum.




Jak widać po rozsmarowaniu wszystkie ładnie wtapiają się w skórę.
Zwykle utrwalam krem BB jakimś lekkim pudrem zwykle był to Puder bambusowy z BU zmieszany z Pudrem diamentowym z BU. Lecz zanim go nabyłam utrwalam je innym dzieckiem firmy Skin 79 (o nim innym razem).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)