piątek, 8 kwietnia 2016

Bolesna koreańska pielęgnacja

Ostatnio znane blogerki i "jutuberki" odkryły koreańską pielęgnację dzięki czemu mam nadzieję poszerzy się asortyment w polskich sklepach. Brawo. Swoje pierwsze kroki i zachwyty nad tymi markami mam za sobą w swoim życiu zużyłam już wiele opakowań azjatyckich specyfików. dziś zaś o specyfiku, który jest łatwo dostępny w Polsce ja kupiłam go w Hebe a mowa o masce peel off z Purederm. 
Gdyby ktoś miał wątpliwości co do koreańskiego pochodzenia tej marki chcę wspomnieć, że jest ona częścią koncernu ADWIN Korea Corp. Z tą firmą znam się od jakiegoś czasu i nie zdarza się bym w swojej przepastnej kosmetyczce nie miała ich chusteczek do demakijażu o których pisałam TUTAJ.

Z tyłu atrakcyjnie wyglądającego opakowania znajdziemy informacje od producenta w języku polskim:

Jak widać maska składa się z dwóch części peelingu oraz maski peel off. Dlaczego wybrałam tę maskę? Ze względu na przecudowny żel do mycia twarzy, który zawierał węgiel drzewny a mowa o Biore Facial Foam Deep detoxify pisałam o nim razem z innym żelem tej firmy TUTAJ. Patrząc na maskę uznałam, że jesli jest z węglem drzewnym na pewno będzie świetna na moją zanieczyszczoną cerę.

Skład

Moja opinia:
Jeśli chodzi o samo jej użycie nie mam większych zastrzeżeń, najpierw delikatny dołączony peeling potem rozsmarowanie maski w kolorze czarnym o konsystencji podobnej dla wszystkich masek typu peel off. Trzymałam ją na twarzy według instrukcji producenta po czym przyszła pora na jej zdjęcie. I tu pojawia się BÓL zawarty w tytule. Maskę musiałam sobie dosłownie odrywać z twarzy było to nie tyle co nie przyjemne co bolesne. Moja skóra została narażona na zbędne zupełnie cierpienie i rozciąganie. jeśli chodzi o jej efekty to nie przyglądałam się nawet gdyż łzy w moich oczach uniemożliwiły mi zobaczenie czy moja twarz jest już piękna jasna i oczyszczona. Jeśli chodzi o mnie mówię stanowcze nie tej masce. Zapewne nie kupie żadnej maski typu peel off od tego producenta o ile w ogóle skusze się na koreańską maskę tego typu. 
A jak u was znacie tego producenta? 

10 komentarzy:

  1. Widziałam ją ostatnio w hebe i się zastanawiałam czy kupić... Jak dobrze, że tego nie zrobiłam. Mam bardzo wrażliwą cerę, boli mnie nawet jak jej nie pokremuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omijaj ją zdecydowanie! Ja nie mam aż tak wrażliwej cery, ale i tak bolała.

      Usuń
  2. alkohol na drugim miejscu to nie jest maseczka dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zwróciłam nawet na to uwagi ;) gdyż cała jest okropna

      Usuń
  3. Współczuję Ci tego :<
    Ja nie widziałam tej maski nawet nigdzie i nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze,że jedynym opłakanym efektem był ból a nie np. uczulenie. Tą maskę odradzam 😉

      Usuń
  4. mimo Twojego bólu jakoś mnie kusi, ale chyba nie zrobię sobie tego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz próbuj może Ciebie nie będzie boleć, ale odradzam ;)

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)