poniedziałek, 2 września 2013

Inlot 428 w dwóch odsłonach

Niby w dwóch, ale podobnych :P
Ale najpierw cień 
Jest to w zasadzie granat. Cień jest piękny o perłowym wykończeniu idealny na wieczór. 
Cienie Inglota są dobrej jakości, trzymają się świetnie, są dobrze napigmentowane nic dziwnego, że podbijają świat. Są tańsze od MACa a nie uważam, że gorszę.
Moim jedynym bólem jest to, że mimo, że Inlot założony jako firma Polska mam do niego ograniczony dostęp nabliższy sklep jest 60km ode mnie sick!!
A teraz makijaż:
Pierwszy to Inlot 428 z cieniem tej samej marki o nr 154 z kolekcji Nouble (pokochałam ją! cień 153 z tej samej kolekcji wystąpił już TUTAJ).

Drugie podejście to z MAC 3D silver glitter (kocham go również) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję ;)