Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania skin79, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania skin79, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 marca 2016

Przegląd kremów BB cz.1- Skin79

Przygodę z kremami BB rozpoczęłam w 2011 r (to już 5 lat kto by pomyślał jak ten czas szybko leci). Pamiętam jak dociekałam co to właściwie jest krem BB, na początku myślałam, że to nazwa przypisana jedynie do Skin79 dopiero później odkryłam, że jest to rodzaj kosmetyku :) 

Dziś chciałam Was zaprosić na posta podsumowującego kremy BB, które przez ten czas przewinęły się przez moje ręce. 

Rozpoczęłam swoją przygodę z firmą Skin79 więc zaczniemy od kremów tej marki: 
Porównanie kolorów:

Vital Orange: ma żółty przyjemny kolor, mocne krycie i matowe wykończenie. Więcej pisałam o nim TUTAJ. 
Snail: ma różowy kolor, nawilża i ma wykończenie typu dewy. po więcej szczegółów odsyłam do swojego ślimakowego posta TUTAJ oraz do posta w całości poświęconego temu kremowi TUTAJ.
Gold: jest mniej szary niż jego różowy odpowiednik, ma ładne krycie i jest bardziej odżywczy niż wersja Pink. Pokazywałam go w zbiorczym poście TUTAJ.

Oriental Gold BB: Ładne krycie, przyjemne wykończenie. kolor tez jest dość neutralny jak na bebiki. Konsystencja rzadsza niż gold, pink lub orange. Więcej szczegółów razem ze zdjęciem jego krycia TUTAJ.

Skin79 The Oriental Gold BB

 

 Pink czyli ten pierwszy z którym miałam kontakt, szarawy odcień, naturalne wykończenie i ta radość że ma się w rękach oryginalny azjatycki krem BB, kupiłam go w sklepie Skin79 w Malezji więc o jego oryginalność nie musiałam się lękać. Pisałam o nim troszeczkę TUTAJ, ponieważ używałam go zanim zaczęłam swoją blogową przygodę. 

 Super + BB Purple czyli jedna z nowości tej firmy, kupiłam małą próbkę na wypróbowanie. Miałam co do niego mieszane uczucia, pisałam o nim TUTAJ.

skin79 Super + fioletowy
Super + triple solution BB Green czyli kolejna nowość Skin79 krem, który pozostawia bardzo naturalne wykończenie pisałam o nim TUTAJ.

 Kolejnym produktem od firmy Skin79 jest ich puder, nie jest to co prawda krem BB, ale trzyma się w standardzie nazwą: Dear Rose BB pact.

 Urocze opakowanie zawierało całkiem przyjemny puder, z chęcią skusiłabym się na jeszcze. Po więcej szczegółów odsyłam do posta TUTAJ.

 Jeśli chodzi o kremy BB tej firmy to wszystko co miałam okazje testować. Znacie któryś z nich? Lubicie czy raczej wam nie podpasowały? 

 Niedługo zrobię przegląd kolejnych kremów BB i innych azjatyckich kosmetyków, które miałam okazje testować.

wtorek, 7 stycznia 2014

Aktualny przegląd kremów BB: Skin79, Holika Holika, Etude House


Od razu przyznam się, że mam jakieś "zboczenie" na punkcie bebików nigdy ich za dużo. Mój ostatni nabytek bebik Etude House jest dopiero w fazie testów ;)
Dlatego zanim poużywam go na tyle długo, że będę mogła napisać o nim opinię chciałąm jego kolor pokazać w porównaniu do pozostałych bebików.


 Na kolejnych zdjęciach bebiki kryją się pod numerami:
1. Skin79 Vip Gold pisałam o nim TUTAJ
2. Skin79 Orange pisałam o nim TUTAJ
3. Skin79 Snail pisałam o nim TUTAJ
4. Skin79 The Oriental Gold BB pisałam o nim TUTAJ
5. Skin79 Water Drop
6. Holika Holika Essentialpisałam o nim TUTAJ
7. Holika Holika Clearing pisałam o nim TUTAJ
8. Etude House Cotton Fix














poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Informacyjnie- Nowe bebiki Skin79


Bardzo lubię bebiki ze stajni Skin79 dlatego tez z wielką chęcią dorwę i te dwa nowe w swoje łapki ;) 

Zielony BB ma być matujący, dający efekt jedwabiście gładkiej skóry. oczywiście zawiera filtr
SPF 30 PA++ , jak wyczytałam w internecie jest trochę podobny do Skin79 Orange (o którym pisałam: http://nailstale.blogspot.com/2013/01/skin79-bb.html?q=BB ) krem ten ma być przeznaczony do skóry tłustej.


Fioletowy zaś ma być silnie nawilżającym kremem posiadającym w składzie oleje, ma być bardziej nawilżający niż hot Pink i VIP Gold BB cream, idealny dla skóry suchej, posiada "glossy finish" więc można spodziewać się rozświetlenia. oczywiście posiada SPf40 PA+++

Osobiście już nie mogę się doczekać wypróbowania obydwu :)

niedziela, 20 marca 2016

Holika Holika Petit BB Cream- Bouncing

Pozostajemy w klimatach kremów BB po poprzednich postach podsumowujących kremy BB, które miałam okazje przetestować:

Dziś czas na nowość u mnie czyli Holika Holika Petit BB cream Bouncing.

 Holika Holika odświeżyła wygląd swoich opakowań. Tym razem jak w przypadku poprzednik kremów BB z linii Petit nie spogląda na Nas uroczy kotek (a szkoda). Z tej linii używałam już:


Tym razem czas aby wypróbować odświeżony wersję wspomnianego wcześniej Essential czyli Bouncing ma jest on także: "upiększająco – pielęgnującym kremem BB z ochronnym faktorem SPF 30PA++.Formuła kremu zawiera kawior i kolagen, które zapewniają działanie przeciwzmarszczkowe, ujędrniające i nawilżające. Lekka, kremowa konsystencja stapia się ze strukturą skóry i nadaje jej naturalny i promienny wygląd. Krem wyrównuje kolor który, sprawia, ze nabiera zdrowego blasku i koloru. Jest długotrwały – utrzymuje się na skórze cały dzień."Krem Essential przypadł mi do gustu a jak z jego odnowioną formułą? O tym w dalszej części posta. 

Do testu otrzymałam próbkę od wake up- make up! która wyraziła swoją pochlebną opinię o tym kremie w TYM poście tak więc zapraszam do zapoznania się z nią. 


Na odlewce znajduje się nazwa produktu i jego pojemność za co moje uznanie. Oraz adres internetowy strony na której osobiście nic nie kupiłam dlatego nie mogę wyrazić swojej opinii o niej. 


Konsystencja budyniowata, kolor w słoiczku wydaje się dość ciemny ale jest przyjemny i jasny po nałożeniu. 
Co do efektu: 


Moja opinia
+ Krem nosi się bardzo komfortowo,
+ Kryje drobne zaczerwienienia i niedoskonałości,
+ Zostawia naturalny efekt na skórze
+ Ma przyjemny kolor, nie jest różowy (jak Sin79 Snail) ani szary (jak Skin79 Pink)
+ Trwałość standardowa czyli około 8 godzin, ja zawsze pudruje kremy BB ponieważ wpływa to na ich trwałość
+ Nie wchodzi w załamania skóry ani drobne zmarszczki
+ Posiada filtr SPF 30PA++
+ Pozostawia wrażenie nawilżenia na skórze
+ Cena za 30 ml trzeba zapłacić coś około 31 zł co w porównaniu z horrendalnymi cenami Skin79 na naszym rynku jest dużym plusem. trzeba jeszcze brać pod uwagę fakt, że kremy Skin79 wcale nie są jakieś super mega a ten może nie pozorny kremik Holiki na pewno nie ustępuje im jakością jeśli nie jest od nich lepszy. 
+ Wygodne opakowanie pełnowymiarowego produktu. 

wtorek, 15 stycznia 2013

Skin79 BB

Porównanie kremów BB Skin79: Vital Orange, Snail, Gold Super + 

Każdy z tych bebików jest inny o snailu pisałam TUTAJ o Hot Pink troszkę TUTAJ.

Mimo, że nie rozumiem ani słowa bardzo lubię reklamy kremów BB:

Zwłaszcza kiedy reklamują je takie ładne dziewczyny z grupy Brown Eyed Girls  
U mnie na zdjęciu brakuje Hot Pink, ale się już skończył i po sprawdzeniu co jest w środku puste opakowanie powędrowało do kosza.
Według kolejności w jakiej bebiki stoją na moim zdjęciu.

Vital Orange:
"Najnowsze osiągnięcie kosmetyczne firmy Skin79 . Nowa ulepszona formuła, jeszcze lepsza ochrona i pielęgnacja.
Zawarte w kremie ekologiczne, roślinne składniki zapewniają skórze gładkość i elastyczność, dzięki kontroli poziomu nawilżenia i wydzielania sebum. Dodatkowo 5-V (Vital-V Complex), w którego skład wchodzą witaminy A, E, C oraz F pielęgnują, dodając skórze blasku i witalności.
Jeszcze lepsza, szybko absorbująca się formuła zapewnia świeże, matowe wykończenie.
Wysoki filtr SPF 50 chroni skórę przez 365 dni w roku. "





Jak zawsze (z reguły) krem jest trzy funkcyjny:

  1. Ochrona UV SPF 50+ PA+++
  2. Wybielanie (dzięki arbutynie)
  3. Przeciwzmarszczkowy 
 Ma żółty kolor (nie jest tak szary jak Hot Pink) co może być zaskoczeniem jednak po pewnym czasie utlenia się, dopasowuje się do koloru skóry dając naturalny efekt.
Ponieważ zawiera wysoki filtr kupiłam go z myślą o lecie.
Ma satynowe wykończenie, co niektórzy lubiący charakterystyczny dla BB kremów „glow” mogą uznać za minus dla mnie jest to jednak plus. Przy czym pragnę zauważyć, że jest to satynowe wykończenie a nie płaski mat, w dni kiedy mam ochotę na mniej blasku jest idealny (w lecie kiedy jest +30 stopni naprawdę satynowe wykończenie jest bardzo pożądane).
Zapach jest pudrowy, bardzo przyjemny.
Jak to BB krem jest bardzo wydajny, jedną pompką można spokojnie pokryć całą twarz.
Krem jest gęstszy od wersji różowej, trzeba go dokładnie wklepać, i używać oszczędnie. 
Krycie ma zadowalające, powiedziałabym, że na mojej twarzy której daleko do doskonałości, krosty zaczerwienienia kryje rewelacyjnie jak podkład przy czym jest lżejszy.
Jedynym minusem jak dla mnie ejst fakt, że ciężko było mi znaleść współgrający z nim krem pod spód mi się w końcu udało znaleźć ślimaka Mizona (pisałam o nim TUTAJ), ale wydaje mi się, że lekki nawilżający krem będzie też odpowiedni.A dleczego wymaga kremu pod spód? 
Otóż  bez kremu podkreśla suche skórki

Snail: 
 O nim już pisałam TUTAJ więc powtórzę jedynie jest boski! 

Gold: 

"Krem BB przeznaczony do cery suchej lub mieszanej o działaniu przeciwzmarszczkowym, wybielającym i odżywczym. Wyrównuje koloryt skóry.
Zapewnia ochronę przeciwsłoneczną na poziomie SPF 25 PA++.
Zawiera arbutynę, adenozynę, złoto, kawior, olej ze słodkich migdałów, wyciąg z ryżu, słonecznika, bluszczu, zielonej herbaty, portulaki oraz alg Centella asiatica.
"
W tym wypadku również krem ma spełniać 3 funkcje jak wyżej.
Jest bardzo podobny do swojego brata Pink (dużo bardziej niż np. Orange czy Snail).
Ma podobną konsystencję, podobny zapach. Kolor mniej szary.
W sumie nie widzę różnicy między nimi mają nawet taki sam filtr SPF 25 PA++.
Różnica polega na tym, że różowa wersja z założenia jest przeznaczona do skóry mieszanej-tłustej, złota zaś do mieszanej w kierunku suchej przez co złoty ma mieć działanie nawilżające a różowy kontrolujący ilość sebum.




Jak widać po rozsmarowaniu wszystkie ładnie wtapiają się w skórę.
Zwykle utrwalam krem BB jakimś lekkim pudrem zwykle był to Puder bambusowy z BU zmieszany z Pudrem diamentowym z BU. Lecz zanim go nabyłam utrwalam je innym dzieckiem firmy Skin 79 (o nim innym razem).

niedziela, 28 kwietnia 2013

Skin79 Dear Rose BB pact






Już jakiś czas temu kupiłam w przeuroczym sklepie firmy Skin79 ten puder (wspomniałam o nim  TUTAJ). 
Kupując go miałam mgliste pojęcie na temat bb kremów Pani powiedziała, że nowość i mnie skusiła. Czy pożałowałam? To się okaże w dalszej treści posta.

Seria Dear Rose i Scandal Rose&Vanilla powstały na rynek Tajwański.


Wracając do naszego pudru. 
Według producenta w produkcji BB pact'u użyto ekstraktu z róży Damasceńskiej oraz kwasu hialuronowego dzięki czemu nasza skóra będzie nawilżona, oraz chroniona przed starzeniem, jak większość BB z firmy Skin79 również puder ma mieć właściwości wybielające a wszystko to w lekkiej formule umożliwiającej skórze oddychanie.

Na duży plus zasługuje przeurocze opakowanie w kolorze jasnego różu z emblematami róży, oraz fakt, że puszek którym nakładamy puder leży na specjalnej plastikowej "przegródce" co uważam za bardziej higieniczne niż te foliowe kółeczka wkładane do pudrów, które notorycznie są wyjmowane lub gubione co sprawia, że cały bród  z aplikatorka mamy na pudrze (brr aż ciarki przechodzą na myśl o tym jak ułatwiamy bakteriom możliwość rozwoju).

Jak widać na zdjęciu wykręciłam już całkiem niezłą dziurę w moim opakowaniu
Co do koloru jest on bardzo jasny (mi to nie przeszkadza, nie jestem jakoś bardzo ciemna, ani bardzo jasna):





Przechodząc do recenzji:
+Kolor ładnie się dopasowuje
+Pachnie obłędnie różą
+Matuje
+Utrwala krem BB na który jest nałożony
+Wygodne, funkcjonalne i urocze opakowanie
+Posiada filtr SPF30 PA+++
Niestety ten pact nie składa się z samych plusów (a szkoda) w zasadzie ma tylko jeden minus a mianowicie nie współgra ze wszystkimi kremami BB (z podkładami również), w niektórych przypadkach lepiej nakładać go pędzlem niż załączonym puszkiem, w innych zaś nakładać poniekąd jak krem BB czyli wklepywać go aplikatorkiem w skórę. Powiem, że jest to uciążliwy minus a połączony z jego dostępnością ( a raczej jej brakiem) powoduje, że po skończeniu tego opakowania raczej po 2 nie sięgnę. 
Na koniec mogę jeszcze zaserwować reklamę kremu BB z tej linii:


poniedziałek, 1 lipca 2013

skin79 The oriental gold BB cream


Jestem fanką kremów BB. Dzięki nim mogę ukrywać niedoskonałości mojej cery również latem bez obawy, że skóra mi się udusi :)
To już mój kolejny krem ze stajni Skin79, co tym razem nam obiecuje? 


"Rozjaśnianie, wygładzanie zmarszczek, ochrona UV SPF25 PA++.
Potrójny efekt BB kremu utrzymuje skórę bardziej sprężystą i rozświetloną z naturalnymi składnikami poprawiającymi jej blask i gładkość.
Kompletna ochrona skóry przed promieniami UV.

Orientalna mieszanina herbaty zawierająca białą, zieloną i czarną herbatę sprawia, że skóra jest jaśniejsza i bardziej elastyczna.
Dwa opatentowane składniki The Oriental Tea Newplex i Natural Complex Extract utrzymują skórę zdrowszą i chronią przed szkodliwymi substancjami z zewnątrz."


Krem jak wszystkie z tej firmy zamknięty jest w eleganckim słoiczku. Krem wygląda przez to ekskluzywnie ale nie możemy sprawdzić ile nam go zostało.
Jeśli chodzi o dozownik:

Dla mnie to jakieś nieszczęście, które ciężko utrzymać w czystości.
Krem zawiera różo-błyszczyk, który nie jest w moim użyciu więc nie mogę go skomentować.
Jeśli chodzi o kolor:


Konsystencja kremu dość płynna, przyjemna. Zapach przepiękny.
Krycie średnie, jest to kryjący według mnie krem jednak do np. revlon colorstay mu brakuje :)  
Krem faktycznie sprawia, że skóra wygląda promienniej, jest też bardzo naturalny w efekcie. 
A teraz efekt:
Zdjęcia po lewo są bez kremu po prawo z kremem BB. Śmiało można zobaczyć, że moja skóra na brodzie jest różowa! Mam dość problemową skórę, alergiczną, zaróżowioną, pełną niedoskonałości. 







Według mnie krem spisuje się świetnie. Kryje, nie obciąża, nawilża, poprawia wygląd nadając skórze blasku (i nie mówię o świeceniu się a raczej o zdrowym rozświetleniu). Trzyma się cały dzień. 
Jest to kolejny krem Skin79, który przypadł mi do gustu i pewnie jeszcze do niego wrócę ;)